Małe Be mówi dużo.
Bardzo dużo.
Mówi ciągle, nieprzerwanie, wciąż zadaje pytania i czasem na nie odpowiada, myśli na głos, wymyśla historie, komentuje wszystko, co widzi.
Szczególnie kłopotliwe bywa to przed zaśnięciem, kiedy leżymy obok siebie, a jemu przypominają się pytania, których zapomniał zadać w ciągu dnia. Pytania, na które staramy się odpowiadać w sposób najkrótszy z możliwych – tak, aby przed nocą wyciszyć ten rozpędzony mechanizm, spowolnić jego trybiki i nie dorzucać wątpliwości napędzających kolejne przemyślenia. Tym razem małe Be zasypia z tatą:
- Tato, a podobały ci się te tory, które zbudowałem?
- Tak.
- A czy Hela mnie lubi?
- Lubi.
- A Kacper nie wiedział, że robi źle jak mnie ugryzł, prawda?
- Prawda.
- A pójdziemy w sobotę na pływalnię?
- Pójdziemy.
- A jak...
- Dobra, synek, zadaj OSTATNIE pytanie, a potem zamykamy oczka, buzię i śpimy, dobrze?
- Dobrze, tato. Jak zbudowany jest atom?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz