27 sty 2011

Marnotrawienie

Wczoraj wieczorem spod dziecięcej kołdry - bez związku z CZYMKOLWIEK, co padło wcześniej - wymyka się kolejna życiowa prawda:

- Tato, zbieranie grzybów to marnotrawstwo.

Jeden zero dla Małego Be.
Człowiek nie jest w stanie ot tak ominąć owego frapującego zagadnienia. Myśli wściekle krążą więc wokół grzybowego marnotrawstwa.
Z ojcowskich ust wymyka się zatem nieuchronne pytanie:

- Dlaczego, synku, zbieranie grzybów to marnotrawstwo?

Be zadowolone. Wie doskonale, że takie pytanie paść musiało.
Profesorsko-uroczystym tonem odpowiada spragnionemu wiedzy ojcu:

- Jeśli ludzie chodzą po lesie i zrywają te wszystkie grzyby, a potem je ZJADAJĄ, to po prostu nic nie zostaje!
I to jest prawdziwe MARNOTRAWSTWO!

Brak komentarzy: