25 cze 2011

Jabłonka

Wymyślamy imię dla pewnej bardzo ważnej jabłoni.
Jako że drzewo rośnie przy ulicy Radowita, kombinuję:

- Radowitka, Witka, Wicia...?

Tata dorzuca:

- Jabłonka Janka...?

Małe ochoczo włącza się w rodzinną burzę mózgów i ogłasza radośnie:

- Już wiem! ŚWIETLICA!!!

Nie mogę się nadziwić:

- Świetlica? Dlaczego takie imię?

- No bo u nas w świetlicy są komputery, a na tych komputerach są narysowane takie nadgryzione jabłka...

24 cze 2011

Be bankowe

Załatwiamy sprawy bankowe, czyli papierologia stosowana.

Be, po przeczytaniu pobliskich ulotek, nudzi się niemiłosiernie. Pani daje mu więc litościwie kartkę i długopis. Minuta spokoju.

Składamy podpisy, dziecię składa laurkę i radośnie wręcza ją pani w bankowym uniformie.

Czytam przez ramię:

"Lubię Panią!
Dzięki WBK mamy KASĘ!!!"

23 cze 2011

Operat

Kim Be się stanie w dorosłym stanie?

- Chcę być operatem światła, który pracuje przy telebimach na koncertach muzycznych.


...Wszystko spójne: pierwsze bowiem wypowiedziane przez Be ludzkie słowo to "ladi" - lampki.

Waga metra

Be zasypiając:

- Ile waży metr?

- Nie da rady zważyć metra, synku.

- No to jaśniej: ile waży kilometr?
No wiesz, mamo, kilo-metr...

10 cze 2011

Mięso

- Czy każde mięso jest ze zwierzęcia? - pyta znad talerza Małe Be.

- Każde.

- Nawet mięso ze spaghetti?!

- Nie ma innej opcji, synku.


Be myśli i myśli.
W końcu:

- No a mięso z Pana Boga?

- Jak to z Pana Boga?!

- Tak dokładniej mówiąc: z Jego instrukcji robienia zwierząt.

8 cze 2011

Realizm

Wieczór - tradycyjna seria pytań przedsennych.
W końcu Be wypala:

- Tato, co to jest realizm?

- Powiem ci jutro, synku, teraz śpij.


Dziś rano małe przybiega do nas na bosaka z ledwo rozklejonymi oczami.
Zamiast "już nie śpię", "czy dziś jest sobota?" i innych tradycyjnych pytań, słyszymy:

- No więc co to jest realizm???

6 cze 2011

B'esteta

Gorąco w domu, upięłam więc włosy (tradycyjna burza loków wróci pewnie na jesień). Małe w trakcie obiadu bacznie mi się przygląda:

- Mamo, dziwnie wyglądasz. Jakoś ci tak głowa urosła w oczach...

- Głowa mi urosła w oczach?! :)

- No w tym sensie, że tak nagle dziś.


Rozpuszam z powrotem włosy.

- Tak lepiej?

- No tak, tak! - Be uspokojone.


Ciekawość mnie zjada, więc pytam uprzejmie:

- A powiedz mi, synku, czy jest coś, co ci się nie podoba w mamy wyglądzie?

- Ale pytasz tak ogólnie, czy o szczególiki.

- No niech będzie, że o szczególiki.


Dziecię myśli i myśli,a ja czuję się jak przed ogłoszeniem listy wyników egzaminacyjnych.

Wreszcie:

- Wszystko mi pasuje, mamo.

Ale jak mam być szczery... to jak tak patrzę na ciebie i patrzę..., to mam pewne obawy... jak ty..., jak ty..., będziesz wyglądać na starość!!!

2 cze 2011

Kwinta

Słyszę zza drzwi jak Be trenuje na pianinie.

Pan Krzysztof:

- A seksta? Zagraj mi sekstę.

Be gra sekstę, przynajmniej tak mniemam.


- A kwinta? Z czym ci się kojarzy kwinta? - dobrotliwie zagaja pan.

Tak sformułowane pytanie to miód na uszy Be.
Odpowiedź jakoś wcale mnie nie dziwi.


- Jak to z czym?
No z nosem na kwintę przecież!