Wchodzę dziś do świetlicy. Małe Be od progu napiera słowem.
Tradycyjnie, na jednym wydechu:
- Jeśli chcesz mnie zapytać, czy dostałem dziś uwagę, to ci powiem, że dostałem, owszem, z angielskiego, ale mam też w dzienniczku dwa słoneczka – a jedno to nawet na nowy semestr - i wiem, ze nie będziemy kręcić filmu komórką i jeść słodyczy, ale czy możemy, mamo, czy możemy, ja cię bardzo proszę, obejrzeć film na dvd, bo są te dwa słoneczka – pamiętasz - i z uwagi na to, proszę, mamo, plis, pliis, pliiis…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz