Zerkam do szkolnych książek Be. Zadania domowe zaznaczone domkami z kominem i dymkiem. Be z każdą kolejną stroną rozwija twórczość zad-domową dodając w dymkach napisy.
Czytam:
"Zadek dom."
Badam ów zadek. O co cho.
- Chodzi o to, że to taki skrót od zadania, zdrobnienie. Zad nie brzmi dobrze, mamo.
Faktycznie, synu, faktycznie.
29 mar 2012
24 mar 2012
Cmok w bok
Tematy wiosenne rules.
- Całowałem się raz z Pati. No i raz z Helą. Przypadkowo pocałowałem też Olka z długimi włosami.
- Olka? - budzę się. W co go pocałowałeś?
- W plecak.
- Całowałem się raz z Pati. No i raz z Helą. Przypadkowo pocałowałem też Olka z długimi włosami.
- Olka? - budzę się. W co go pocałowałeś?
- W plecak.
23 mar 2012
Pierwsza spowiedź
Ze stoickim spokojem zrobiłam z Be rachunek sumienia.
Ze stoickim spokojem przeanalizowaliśmy zestaw pytań pomocniczych.
Nie pękłam przy tym, jak Be rozumie "nie cudzołóż" i brudne myśli. Inna by pękła. Nie mniej jednak. I tradycyjnie.
Odpadłam.
Cytat z listy grzechów głównych i pomniejszych grześków:
- Zazdrościłem koledze, że ma świecącą gałkę.
- Jestem psem na pączki.
Jutro bacznie będę obserwować księdza za kratkami. Czy odpadnie.
Jako i my odpadamy.
Ze stoickim spokojem przeanalizowaliśmy zestaw pytań pomocniczych.
Nie pękłam przy tym, jak Be rozumie "nie cudzołóż" i brudne myśli. Inna by pękła. Nie mniej jednak. I tradycyjnie.
Odpadłam.
Cytat z listy grzechów głównych i pomniejszych grześków:
- Zazdrościłem koledze, że ma świecącą gałkę.
- Jestem psem na pączki.
Jutro bacznie będę obserwować księdza za kratkami. Czy odpadnie.
Jako i my odpadamy.
15 mar 2012
Smaczne kąski
Tematy podczas dzisiejszego obiadu. Spisuję:
- Dlaczego linijka drży i wydaje dźwięki, gdy się końcówkę przyłoży do stołu, a w drugą uderzy?
- Be szacuje ilość strun głosowych. Własnych.
- Be ma 58 strun głosowych.
- A na wyciągu w Bielicach było orczyków 42.
- Be policzył te orczyki dokładnie i próbuje liczyć znowu.
- Be myśli o mostach i najbardziej wytrzymałych kształtach. Temat szybko opuszcza Be.
- Czym się różni kalendarz biurkowy od normalnego?
- Tata Maksa jest na dworze. Be rozpoznaje, że to nie dziadek Maksa - jaktopoczym - po czapce.
- Ale ty umiesz szybko pisać, mamo, zaraz ci się ołówek stępi.
- Czy ołówek ma rysik z ołowiu?
- Be postanawia podzielić się planami na przyszłość.
Będzie: opiekunem wilków, didżejem, który uczestniczy w klubie i imprezach, zostanie planszówkowym prezesem jak tata i otworzy sklep z szyldem: "Dla natury wszystko". W sklepie sprzedawane będą: kwiaty, kamienie i małe, automatyczne wodospady. Temat wodospadów długo nie opuszcza Be.
- Be jeździ palcem po matowej szklance; spójrz, mam tępik do paznokci.
- Be produkuje kolejne porzekadło: "Ja już jestem taki, wolę mięso niż buraki".
- Ile mogę zostawić na talerzu?
- Dlaczego mówi się "kisiel" a nie "kisiul"?
- Czy będziesz tak miła, mamo, i raz jeszcze zabierzesz mnie do palmiarni?
Chwila ciszy, spojrzenie, rozrzewnienie:
-Kocham cię, mamo. Baba bez brzucha jak garnek bez ucha.
Tu umarłam. I brzuch mi się trzęsie.
- Dlaczego linijka drży i wydaje dźwięki, gdy się końcówkę przyłoży do stołu, a w drugą uderzy?
- Be szacuje ilość strun głosowych. Własnych.
- Be ma 58 strun głosowych.
- A na wyciągu w Bielicach było orczyków 42.
- Be policzył te orczyki dokładnie i próbuje liczyć znowu.
- Be myśli o mostach i najbardziej wytrzymałych kształtach. Temat szybko opuszcza Be.
- Czym się różni kalendarz biurkowy od normalnego?
- Tata Maksa jest na dworze. Be rozpoznaje, że to nie dziadek Maksa - jaktopoczym - po czapce.
- Ale ty umiesz szybko pisać, mamo, zaraz ci się ołówek stępi.
- Czy ołówek ma rysik z ołowiu?
- Be postanawia podzielić się planami na przyszłość.
Będzie: opiekunem wilków, didżejem, który uczestniczy w klubie i imprezach, zostanie planszówkowym prezesem jak tata i otworzy sklep z szyldem: "Dla natury wszystko". W sklepie sprzedawane będą: kwiaty, kamienie i małe, automatyczne wodospady. Temat wodospadów długo nie opuszcza Be.
- Be jeździ palcem po matowej szklance; spójrz, mam tępik do paznokci.
- Be produkuje kolejne porzekadło: "Ja już jestem taki, wolę mięso niż buraki".
- Ile mogę zostawić na talerzu?
- Dlaczego mówi się "kisiel" a nie "kisiul"?
- Czy będziesz tak miła, mamo, i raz jeszcze zabierzesz mnie do palmiarni?
Chwila ciszy, spojrzenie, rozrzewnienie:
-Kocham cię, mamo. Baba bez brzucha jak garnek bez ucha.
Tu umarłam. I brzuch mi się trzęsie.
13 mar 2012
12 mar 2012
Murzynie
Be skubie obiad. I myśli.
Myśli nad wyraz i nad temat.
- Śniadanie... Śnia-danie, czyli pierwsze danie. Śniady czyli pierwszy.
...I tak doszliśmy do pierwszych śniadoskórych z Afryki.
Jest logika? Jest.
Myśli nad wyraz i nad temat.
- Śniadanie... Śnia-danie, czyli pierwsze danie. Śniady czyli pierwszy.
...I tak doszliśmy do pierwszych śniadoskórych z Afryki.
Jest logika? Jest.
9 mar 2012
Teraz
Be gada jak najęty, wtrąca się, wierci, podnosi ciśnienie dziadkowi, domaga słodyczy/tv/playstation/komputera, zapomina zadań domowych, nuci przy jedzeniu, sam ze sobą da radę tylko 5 minut. Dzień jak co dzień. Odpadam.
Leżymy na koniec w pościeli, pogaszone światła, wreszcie chwila ciszy.
- Kocham cię, mamo. ...Dziękuję, że to akurat ty mnie urodziłaś.
Zasypia.
A ja znów siedzę przy inkubatorze na OIOMie, słyszę respirator, patrzę na podziobane igłami, okablowane ciałko, wracam do tamtego "nie wiem". Nie wiem, czy uda mi się zabrać Be do domu i wypuścić na świat.
I płaczę jakby nie było teraz.
Leżymy na koniec w pościeli, pogaszone światła, wreszcie chwila ciszy.
- Kocham cię, mamo. ...Dziękuję, że to akurat ty mnie urodziłaś.
Zasypia.
A ja znów siedzę przy inkubatorze na OIOMie, słyszę respirator, patrzę na podziobane igłami, okablowane ciałko, wracam do tamtego "nie wiem". Nie wiem, czy uda mi się zabrać Be do domu i wypuścić na świat.
I płaczę jakby nie było teraz.
6 mar 2012
Post cd
Babcia niezmordowanie tłumaczy zawiłości "Wielkiej Poczty".
- To jest taki czas, Be, kiedy należy odmówić sobie rzeczy, które sprawiają nam przyjemność. Możesz postanowić, że w Wielkim Poście nie będziesz jadł słodyczy, oglądał telewizji, nie będziesz grał na komputerze...
- Czyli, że babcia nie będzie teraz chodzić do kościoła?!
- To jest taki czas, Be, kiedy należy odmówić sobie rzeczy, które sprawiają nam przyjemność. Możesz postanowić, że w Wielkim Poście nie będziesz jadł słodyczy, oglądał telewizji, nie będziesz grał na komputerze...
- Czyli, że babcia nie będzie teraz chodzić do kościoła?!
W krzyżowym ogniu pytań
Be dostało tekturową skarbonkę caritasu.
Babcia tłumaczy:
- W Wielkim Poście, jeżeli chcesz sobie kupić coś fajnego, np. lizaka, to zamiast tego możesz wrzucić pieniążki do skarbonki, a potem oddać na rzecz potrzebujacych.
- Babciu, a jeśli zamiast słodyczy chciałbym sobie kupić krzyż...?
Babcia tłumaczy:
- W Wielkim Poście, jeżeli chcesz sobie kupić coś fajnego, np. lizaka, to zamiast tego możesz wrzucić pieniążki do skarbonki, a potem oddać na rzecz potrzebujacych.
- Babciu, a jeśli zamiast słodyczy chciałbym sobie kupić krzyż...?
Be Postowy
Niedzielny obiad u babci. Stały zastaw tematów.
- Zaczął się właśnie post. Wiesz, wnusiu, co to takiego post?
- No jasne, babciu, inaczej "poczta".
- Zaczął się właśnie post. Wiesz, wnusiu, co to takiego post?
- No jasne, babciu, inaczej "poczta".
Subskrybuj:
Posty (Atom)