24 sty 2011

Prekognicja

Wieczór. Małe Be w wannie. Z łazienki nie dobiegają żadne odgłosy. Wysoce niepokojące. Wchodzi tata.
Be siedzi ze spuszczoną głową i bardzo, ale to bardzo smutną miną. Patrzy na trzymane w dłoni malutkie gumowe rybki, którymi uwielbia się bawić podczas kąpieli.

- Co się stało, syneczku?

- Smutno mi, tato...

- A dlaczego Ci smutno?

- Bo ja tak kocham się bawić moimi rybkami.

- Ale to nie jest powód do smutku...

- Jest! Bo jak ja się będę nimi tak dużo bawił, to one mi się mogą w końcu znudzić...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

skubany :)