Wieczór. Małe Be w wannie. Z łazienki nie dobiegają żadne odgłosy. Wysoce niepokojące. Wchodzi tata.
Be siedzi ze spuszczoną głową i bardzo, ale to bardzo smutną miną. Patrzy na trzymane w dłoni malutkie gumowe rybki, którymi uwielbia się bawić podczas kąpieli.
- Co się stało, syneczku?
- Smutno mi, tato...
- A dlaczego Ci smutno?
- Bo ja tak kocham się bawić moimi rybkami.
- Ale to nie jest powód do smutku...
- Jest! Bo jak ja się będę nimi tak dużo bawił, to one mi się mogą w końcu znudzić...
1 komentarz:
skubany :)
Prześlij komentarz