Mamy ciężarną kotkę. Kilka miesięcy temu ratowaliśmy ją z kociego kataru i przezimowaliśmy w piwnicy. Kotka ma się dobrze, nasza alergia też, w związku z tym Frania została wybyta na dwór. Wróciła gruba jak balonik.
Od wczoraj szuka miejsca, żeby się okocić. Piwnica nie bardzo jej pasuje. Naiwnie rozstawiam wiklinowe kosze, układam w kątach koce i ręczniki. Kotka uporczywie wskakuje do zlewu.
Be komentuje znad talerza:
- Wiesz, mamo, Frania upodabnia się coraz bardziej do ciebie.
- Dlaczego?
- No bo ty przecież często pracujesz w zlewie.
Trzymajcie mnie!
29 mar 2013
24 mar 2013
Pani Justynka
Wychowawczyni na zwolnieniu, Małe od kilku dni ma w szkole nową panią.
Dziecię po swojemu przystosowało się do okoliczności i zweryfikowało rankingi własne. Tak oto:
"Pani Justynka, słodka malinka, w zastępstwie tu pracuje.
Ale uwaga: będzie uwaga, gdy coś się tu zepsuje,
lub (staroświecko) gdy jakieś dziecko traktuje ją jak SZUJĘ,
jak o tym mowa, będzie rozmowa: kto lubi, niech spróbuje!
Ale Justynka (słodka malinka) ma inne też oblicza!
Z matematyki - SUPER wyniki: rachuje i oblicza...
Malutkie wady mają zasady, które ta pani stosuje...
Lecz oprócz tego, to nie ma złego... KTO LUBI, NIECH SPRÓBUJE!
Pani Justynka jest jak pralinka lub ciastko z konfiturą.
Bo tyle pań jest tu w mojej szkole, że myślę: "wybrać którą?".
No... Pani Asia (chyba z Podlasia) na pierwszym miejscu się śmieje,
a pani Hania, nasza sprzątaczka, na miejscu drugim widnieje.
Pani Justynka na trzecim będzie (w tym z miejsc już chyba tysiąc
zajęła dość wysokie miejsce i mogę jej to przysiąc).
No a w wakacje (chyba mam rację) wesołe widać minki,
Lecz nie ma szkoły i pani Asi, no i niestety Justynki.
A kiedy szkoła do nas zawoła we wrześniu dnia pierwszego,
to wezmę plecak mój zakurzony, i kredki, i ten tego.
Jadę do babci (jadę bez kapci), od windy guzik wciskam...
Kiedy zobaczę panią Justynkę, to MOCNO JĄ UŚCISKAM!"
Dziecię po swojemu przystosowało się do okoliczności i zweryfikowało rankingi własne. Tak oto:
"Pani Justynka, słodka malinka, w zastępstwie tu pracuje.
Ale uwaga: będzie uwaga, gdy coś się tu zepsuje,
lub (staroświecko) gdy jakieś dziecko traktuje ją jak SZUJĘ,
jak o tym mowa, będzie rozmowa: kto lubi, niech spróbuje!
Ale Justynka (słodka malinka) ma inne też oblicza!
Z matematyki - SUPER wyniki: rachuje i oblicza...
Malutkie wady mają zasady, które ta pani stosuje...
Lecz oprócz tego, to nie ma złego... KTO LUBI, NIECH SPRÓBUJE!
Pani Justynka jest jak pralinka lub ciastko z konfiturą.
Bo tyle pań jest tu w mojej szkole, że myślę: "wybrać którą?".
No... Pani Asia (chyba z Podlasia) na pierwszym miejscu się śmieje,
a pani Hania, nasza sprzątaczka, na miejscu drugim widnieje.
Pani Justynka na trzecim będzie (w tym z miejsc już chyba tysiąc
zajęła dość wysokie miejsce i mogę jej to przysiąc).
No a w wakacje (chyba mam rację) wesołe widać minki,
Lecz nie ma szkoły i pani Asi, no i niestety Justynki.
A kiedy szkoła do nas zawoła we wrześniu dnia pierwszego,
to wezmę plecak mój zakurzony, i kredki, i ten tego.
Jadę do babci (jadę bez kapci), od windy guzik wciskam...
Kiedy zobaczę panią Justynkę, to MOCNO JĄ UŚCISKAM!"
11 mar 2013
Nadajnik
Ostatnie podrygi w pościeli, ostatnie ślizgi po tematach na dobranoc:
- A wiesz, mamo, co to jest rodzajnik? Ja wiem: tentata.
- Z operona 39 punktów na 40 to jest sukces, no nie?
- Plus piątka za piosenkę.
- I pochwała na rytmice.
- Pomyśleć, że to dopiero poniedziałek!
- Co prawda dwie smutne buźki, w tym jedna nie fair.
- A w twojej psychopatologii to jak się to nazywa, gdy ktoś wciąż gada?
- No już nic nie mówię.
- Mówi się kakało czy kakao?
- Na sam koniec ci powiem: jesteś taka ciepła, mamo. Cieplutka.
Jestem z ciebie dumny!
- A wiesz, mamo, co to jest rodzajnik? Ja wiem: tentata.
- Z operona 39 punktów na 40 to jest sukces, no nie?
- Plus piątka za piosenkę.
- I pochwała na rytmice.
- Pomyśleć, że to dopiero poniedziałek!
- Co prawda dwie smutne buźki, w tym jedna nie fair.
- A w twojej psychopatologii to jak się to nazywa, gdy ktoś wciąż gada?
- No już nic nie mówię.
- Mówi się kakało czy kakao?
- Na sam koniec ci powiem: jesteś taka ciepła, mamo. Cieplutka.
Jestem z ciebie dumny!
10 mar 2013
7 mar 2013
Dla Klary
Wierszyk dla Klary.
Klaro, Klaro moja miła, co się każdej nocy śniła:
Życzę tobie dużo szczęścia, całą masę różnych szczęść, a
Kiedy tobie coś się znudzi, niech się mało osób trudzi.
Lubię ciebie tak jak tate, który pije cafe late.
Bardzo lubi mnie i ciebie (czuję się jak w siódmym niebie).
Mam życzenia na luzik (tutaj ci macha ludzik),
Ale z prezentu guzik!
Więc ci dam zamiast niego odcisk palca mojego (chyba wskazującego).
[tu następuje odcisk]
Teraz Helena czyta ten wiersz, ale ja go wymyśliłem, to na pewno wiesz.
Wierszyk trochę długi, rymuję śmialej,
Lecz zostań z nami i słuchaj dalej:
Oprócz tego życzę tobie,
By ci dopisało zdrowie.
Dużo szczęścia i miłości
(babcia ma chorobę kości),
Na górze fiołki i Jacek gdera:
Coś tam coś tam i morela.
Jóż z głośników muzyka gra,
Lubię cię bardzo, koniec, papa.
Te życzenia ci składuję,
Jednak czegoś mi brakuje...
Aha, brakuje tego:
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!
Klaro, Klaro moja miła, co się każdej nocy śniła:
Życzę tobie dużo szczęścia, całą masę różnych szczęść, a
Kiedy tobie coś się znudzi, niech się mało osób trudzi.
Lubię ciebie tak jak tate, który pije cafe late.
Bardzo lubi mnie i ciebie (czuję się jak w siódmym niebie).
Mam życzenia na luzik (tutaj ci macha ludzik),
Ale z prezentu guzik!
Więc ci dam zamiast niego odcisk palca mojego (chyba wskazującego).
[tu następuje odcisk]
Teraz Helena czyta ten wiersz, ale ja go wymyśliłem, to na pewno wiesz.
Wierszyk trochę długi, rymuję śmialej,
Lecz zostań z nami i słuchaj dalej:
Oprócz tego życzę tobie,
By ci dopisało zdrowie.
Dużo szczęścia i miłości
(babcia ma chorobę kości),
Na górze fiołki i Jacek gdera:
Coś tam coś tam i morela.
Jóż z głośników muzyka gra,
Lubię cię bardzo, koniec, papa.
Te życzenia ci składuję,
Jednak czegoś mi brakuje...
Aha, brakuje tego:
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)