Zasypianie to w wypadku Małego Be dość rozbudowana część wieczoru.
Posiadam jednak niezawodną broń, pewien wymyślony rytuał.
Małe Be topi się zazwyczaj pod wpływem owego niczym lody w lecie, a matce równolegle pobrzmiewa w uszach tekst Sthura: "Albercik, to działa...!"
Po przeczytaniu dwóch rozdziałów „Piaskowego wilka”, zaśpiewaniu trzech kołysanek (w tym kultowego kyrie eleison, nawet nie pytajcie dlaczego), po odpowiedzeniu na kilkanaście Pilnych Pytań, przyszedł czas, by ostatecznie przekazać małe Be w objęcia Morfeusza.
Wyciągam zatem broń.
Dziecię wychodzi zresztą naprzeciw:
- Mamo, opowiesz, co odpoczywa?
- Opowiem.
Zaczynam więc sączyć naszą narkotyczną mantrę:
- Włoski odpoczywaaają.
- Czółko odpoczyyywa.
- Policzki odpoczywaaają.
- Oczka odpoczywaaają.
- Usta odpoczywaaają.
- Nosek odpoczyyywa.
- Bródka odpoczyyywa.
…I jedziemy po kolei:
szyjka, ramionka, plecki, brzuszek, pępuszek, nawet – o zgrozo – siusiaczek – rączki, łokcie, paluszki, paznokcie, kolanka, stópki, skóra...; wszystko to odpoczyyyyywa. Cały Bartuś odpoczyyywa.
- Wszystko, co na zewnątrz Bartusia, i wszystko, co w środku Bartusia.
No i, chcąc nie chcąc, jadę od środka (Be już w słodkim półśnie):
- Język odpoczyyywa. (...coraz bardziej wydłużam końcówki zdań)
- Żyłki odpoczywaaają.
- Krewka odpoczyyyyyyywa.
- Mięśnie odpoczywaaaaaaają.
- Kości odpoczywaaaaaaaaaaaają.
- Mózg odpoczyyyyyyyyyyyyyyyyyyywa.
- Żołądek odpoczyyyyyyyyyyyyyyyyyyywa.
- Wątroba odpoczyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyywa.
- Płucka odpoczywaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaają.
- Serduszko odpoczyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyywaaaaaaaaa…
Nagle Male Be, całkiem przytomne, siada na łóżku i mówi:
- Jak to, mamo!!! Serduszko nie odpoczywa!!!
Ono cały czas pracuje, jak w fabryce! Dopiero jak umrę to odpocznie!
No i tyle na temat.
1 komentarz:
A ja tam jednak zapytam, o co chodzi z kyrie eleison. Może w postaci odrębnej historii? :)
Prześlij komentarz