25 sty 2011

Mantra

Zasypianie to w wypadku Małego Be dość rozbudowana część wieczoru.
Posiadam jednak niezawodną broń, pewien wymyślony rytuał.
Małe Be topi się zazwyczaj pod wpływem owego niczym lody w lecie, a matce równolegle pobrzmiewa w uszach tekst Sthura: "Albercik, to działa...!"

Po przeczytaniu dwóch rozdziałów „Piaskowego wilka”, zaśpiewaniu trzech kołysanek (w tym kultowego kyrie eleison, nawet nie pytajcie dlaczego), po odpowiedzeniu na kilkanaście Pilnych Pytań, przyszedł czas, by ostatecznie przekazać małe Be w objęcia Morfeusza.
Wyciągam zatem broń.

Dziecię wychodzi zresztą naprzeciw:

- Mamo, opowiesz, co odpoczywa?

- Opowiem.


Zaczynam więc sączyć naszą narkotyczną mantrę:

- Włoski odpoczywaaają.

- Czółko odpoczyyywa.

- Policzki odpoczywaaają.

- Oczka odpoczywaaają.

- Usta odpoczywaaają.

- Nosek odpoczyyywa.

- Bródka odpoczyyywa.

…I jedziemy po kolei:
szyjka, ramionka, plecki, brzuszek, pępuszek, nawet – o zgrozo – siusiaczek – rączki, łokcie, paluszki, paznokcie, kolanka, stópki, skóra...; wszystko to odpoczyyyyywa. Cały Bartuś odpoczyyywa.

- Wszystko, co na zewnątrz Bartusia, i wszystko, co w środku Bartusia.

No i, chcąc nie chcąc, jadę od środka (Be już w słodkim półśnie):

- Język odpoczyyywa. (...coraz bardziej wydłużam końcówki zdań)

- Żyłki odpoczywaaają.

- Krewka odpoczyyyyyyywa.

- Mięśnie odpoczywaaaaaaają.

- Kości odpoczywaaaaaaaaaaaają.

- Mózg odpoczyyyyyyyyyyyyyyyyyyywa.

- Żołądek odpoczyyyyyyyyyyyyyyyyyyywa.

- Wątroba odpoczyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyywa.

- Płucka odpoczywaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaają.

- Serduszko odpoczyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyywaaaaaaaaa…


Nagle Male Be, całkiem przytomne, siada na łóżku i mówi:


- Jak to, mamo!!! Serduszko nie odpoczywa!!!
Ono cały czas pracuje, jak w fabryce! Dopiero jak umrę to odpocznie!

No i tyle na temat.

1 komentarz:

Rzabcio pisze...

A ja tam jednak zapytam, o co chodzi z kyrie eleison. Może w postaci odrębnej historii? :)