Wieczór.
- Mamo, dasz mi coś do jedzenia?
- Była kolacja przecież. Mogę obrać ci jabłko.
- Lepiej bananka.
- Banan to jutro.
Sekunda refleksji plus wnioski:
- Już do spanka, a jutro bananka.
Człowiek nie czuje, jak mu się rymuje!
29 lut 2012
13 lut 2012
Walętynka
Przechwyciłam list do ukochanej:
"Hela, jóż cię nie kocham. Jeśli masz mnie lubić, to proszę. Ja ciebie lubię, ale kochać - to jóż za wiele. Ania - to jest dziewczyna moich marzeń.
Be
Ps. Koniec naszej miłości."
I drugi do Ani:
"Ania, lubię cię o wiele bardziej niż pszypuszczałem. Tak się nakręciłem na punkcie Heli, że o mało co bym o tobie zapomniał. Mówie ci - jesteś dziewczyną moich marzeń!
Be"
Biedne Be; siedzi teraz i produkuje dwie nowe laurki miłosne. O lubieniu.
"Hela, jóż cię nie kocham. Jeśli masz mnie lubić, to proszę. Ja ciebie lubię, ale kochać - to jóż za wiele. Ania - to jest dziewczyna moich marzeń.
Be
Ps. Koniec naszej miłości."
I drugi do Ani:
"Ania, lubię cię o wiele bardziej niż pszypuszczałem. Tak się nakręciłem na punkcie Heli, że o mało co bym o tobie zapomniał. Mówie ci - jesteś dziewczyną moich marzeń!
Be"
Biedne Be; siedzi teraz i produkuje dwie nowe laurki miłosne. O lubieniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)