Z basenu na parking prowadzi wąska ścieżka. Be obija się o ludzi, wpada na barierki, jednak uparcie maszeruje ze mną ramię w ramię.
- Idź w rządku. - proszę.
- Nie jestem żaden wrzątek! - burzy się Be. - Po prostu jest upał.
29 lip 2013
27 lip 2013
Cień
- Bartek! Barteeek! - na cały regulator woła sąsiad z domu obok. Lat pięć, typ bonsai.
Małe Be zajada obiad, nie reaguje. Nowość.
- Baaaaarteeeeek!!! - sąsiedzkie gardło w strzępach.
Be w końcu wystawia nos za drzwi i teatralnym szeptem mówi:
- Nie Bartek, no... Jak się umawialiśmy? Szadoł.
Małe Be zajada obiad, nie reaguje. Nowość.
- Baaaaarteeeeek!!! - sąsiedzkie gardło w strzępach.
Be w końcu wystawia nos za drzwi i teatralnym szeptem mówi:
- Nie Bartek, no... Jak się umawialiśmy? Szadoł.
15 lip 2013
Serek
- Czy mogę dostać chleb z serkiem harmonizowanym? - grzecznie zapytuje Be.
- Z jakim serkiem?
- No białym, harmonizowanym.
- Homogenizowanym? - strzelam.
- A co to znaczy?
- To taki ser, jakby to powiedzieć..., jednorodny, gładki, spójny. - mówię coraz mniej pewnie.
- Czyli harmonizowany!
- Z jakim serkiem?
- No białym, harmonizowanym.
- Homogenizowanym? - strzelam.
- A co to znaczy?
- To taki ser, jakby to powiedzieć..., jednorodny, gładki, spójny. - mówię coraz mniej pewnie.
- Czyli harmonizowany!
Subskrybuj:
Posty (Atom)