Pani psycholog prowadzi w zerówce zajęcia o emocjach i nakreśla krótkie historyjki. Zadanie dla gagatków: powiedzieć, jak czuli się bohaterowie tych opowieści. No i płynie historia za historią, dzieci jednogłośnie i bez problemu określają emocje bohaterów.
W końcu pojawia się taka oto opowieść:
- Pewien chłopiec wyszedł z mamą do parku na spacer. Zabrał ze sobą jedną ze swoich zabawek. Spacerowali długo i świetnie się bawili. Po powrocie do domu okazało się jednak, że chłopiec zgubił gdzieś swoją zabawkę!
Jak myślicie, co czuł chłopiec, kiedy okazało się, że jego zabawka zginęła?
Dzieci zgodnym chórem odpowiadają:
- Był smutny.
I nagle słychać Małego Be:
- A ja myślę, że on też mógł być wesoły!
- Wesoły? Dlaczego?
- Bo może on zwyczajnie nie lubił tej zabawki!
1 komentarz:
A oto i druga strona medalu. :)
Bystre dziecko. :)
Prześlij komentarz