Wiersz ów powstał na moje urodziny, jednak po czasie obskoczył też wszystkie babcie - jako najwyraźniej bardzo udane i użyteczne dzieło małego Be:
Dziś ladusie pusie, madi dadi damyk,
dzisiaj twoja radość jest jak piękny kamyk.
Ten kamyk to jest taki złociutki, a nie szary,
ten kamyk by kosztował czterdzieści dwa dolary!
[...występuje też wersja z sześćdziesięcioma dwoma dolarami]
Dolary te są drogie na cały świata kraniec
i chciałbym Ci zatańczyć bardzo piękny taniec.
Lecz nie mogę tańczyć choć kawałek doby…
więc ten wierszyk daję Tobie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz