Be dostało od cioci książkę o związkach frazeologicznych, którą napisał pan Kasdepke. I się zaczęło: wtrącać swoje trzy grosze, dzielić włos na czworo, suszyć komuś głowę, widzieć jak przez mgłę, zapuszczać żurawia itp., itd.
Szykuję pachnącą kąpiel z pianą i zachęcam szanownego potoma do mycia.
Małe Be wchodzi dziarsko do łazienki, przymyka oczy i mówi:
- Hmmmmm, jak wonią zasiał….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz