Be miało napisać, co to jest plotka i jak sobie z nią radzić. Przeczytałam. Padłam.
"Plotka to jest takie coś,
Kiedy o czymś mówi ktoś,
Potem to usłyszy dziecko,
No a potem (staroświecko):
Ono dzieciom stu podaje,
Każdy w drodze coś dodaje,
A na końcu na tym stanie,
Że ta plotka jest w tym stanie,
Że aż się nieprawdą stanie!
A więc by uniknąć plotki
(Czy wspomniałem, że mam kotki?)
Nie dodawać, nie plotkować,
Ale wszystko to ZACHOWAĆ
I nie wtykać wszędzie nosa,
Ani do pokoju BOSS'A.*
Mogę do pokoju mamy**
By z Danusią ćwiczyć gamy.
Lecz plotkować cudze sprawy,
To już nie jest do zabawy!
Jak przekazać to dokładnie,
(Zanim wina na mnie spadnie)?
A więc plotki zeszły na psy
Ale biorą wielkie chapsy.
A więc kuszą, namawiają,
Ludzie się im sprzeciwiają.
Jak została jeszcze kreda
To napiszę też, że trzeba
Nie dodawać coś trzy po trzy.
Jak posłuchasz tego, otrzy-
mujesz znaczek "NIE DLA PLOTKI!"
I błyszczące nowe wrotki.
Aż trzy strony napisałem...
Już po dzwonku? Zapomniałem...
Więc nasz wierszyk kończyć czas,
WASZ BARTULEK ŻEGNA WAS!
*(w sumie taty, mówiąc szczerze, teraz siedzi na twitterze)
**(mama na iPadzie siedzi, chyba jest zrobiony z miedzi)"