- Czy mogę dostać chleb z serkiem harmonizowanym? - grzecznie zapytuje Be.
- Z jakim serkiem?
- No białym, harmonizowanym.
- Homogenizowanym? - strzelam.
- A co to znaczy?
- To taki ser, jakby to powiedzieć..., jednorodny, gładki, spójny. - mówię coraz mniej pewnie.
- Czyli harmonizowany!
6 komentarzy:
Jedno i to samo :)
Jasne, że to samo!
Moja świętej pamięci Babcia mówiła: "humanizowany"
:)
Be chodzi do szkoły muzycznej, tam wszystko jest harmonizowane. ;)
Be widzi harmonie :) zdolniacha jakich mało :) bystrzak mega inteligentny :) ostatnio trafiłam nawet na artykuł o Be :)
ja pół życia mówiłam 'HOMONIEGAZOWANY'. :>
Cudowne! Oczywiście, że harmonizowany w takim razie :)
Prześlij komentarz