28 maj 2013

Wycieczka

Pierwsza w życiu Be dwudniowa wycieczka szkolna. Ognisko, dyskoteka, piżama party. O 23:05 dostaję od wychowawczyni smsa:

"Wszyscy już śpią. Be zapukał do mnie i oświadczył, że będzie ze mną spał. Zrobiłam mu herbatę z żurawiną i sobie prowadzimy nocne rozmowy."

Dlaczego mnie to nie dziwi?

7 komentarzy:

~M pisze...

Widzę, ze nauczycielka z powołania.

zorka pisze...

No ba!

Unknown pisze...

Rozmowy nocne Polaków

Unknown pisze...

A nauczycielka fajna? Może małe Be już nie jest takie małe :-)

Anna Jastrzemska pisze...

Zupełnie, jak ja... ale u mnie takie zachowania wyrobiły się w okresie późnego gimnazjum - zostawanie na przerwach z nauczycielami, pogawędki na dyżurach :)

Anonimowy pisze...

Fajna ta nauczycielka , Twój maluch ma szczęście . No i mama mu się udała - całuski - Jola W.

Anonimowy pisze...

Pewnie, że fajna! Ja też jestem fajna :)