28 wrz 2013

Komplement

Czwarta klasa, pierwszy rajd, nowa wychowawczyni.
Be relacjonuje:

- ...I po drodze spytałem pani, ile ma lat. Pani powiedziała, żebym zgadł. To ja, że chyba ze dwadzieścia. Okazało się, że trzydzieści pięć. A potem powiedziałem pani komplement.

- Jaki? - Już się boję.

- Że wygląda jak nastolatka z zaburzeniami wzrostu.

4 komentarze:

Izabelka pisze...

Hahaha, słodziak :)))

Unknown pisze...

W sumie i ja się bym nie pogniewała. Ludzie i tak na moich ponad dwadzieścia lat, dają mi 16-17. :)

Anonimowy pisze...

znaczy wzrostu wzwyz czy wszerz?
;-)
pozdrawiam
A

xrajka pisze...

Uroczy komplement!