27 lip 2013

Cień

- Bartek! Barteeek! - na cały regulator woła sąsiad z domu obok. Lat pięć, typ bonsai.

Małe Be zajada obiad, nie reaguje. Nowość.

- Baaaaarteeeeek!!! - sąsiedzkie gardło w strzępach.

Be w końcu wystawia nos za drzwi i teatralnym szeptem mówi:

-  Nie Bartek, no... Jak się umawialiśmy? Szadoł.

3 komentarze:

kwietniowy-śnieg pisze...

Pseudonim artystyczny

Izabelka pisze...

:D:D:D

Gagacik pisze...

O matko, ja z Nim nie wytrzymam :D