29 lip 2013

W rządku

Z basenu na parking prowadzi wąska ścieżka. Be obija się o ludzi, wpada na barierki, jednak uparcie maszeruje ze mną ramię w ramię.

- Idź w rządku. - proszę.

- Nie jestem żaden wrzątek! - burzy się Be. - Po prostu jest upał.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Piękne:)
Anna K.

Mirabelka pisze...

Słodziak :)

Anonimowy pisze...

rewelacyjne :-)))
dzieki, kolekcjonuje takie perelki
(maz do zony: nie drap nozem po teflonie! Sam jestes poteflon!)
pozdrawiam
A