15 kwi 2012

Drugieja

Wyrazy wieczornej skruchy:

- Mamo, jesteś najkochańsza na świecie. Inne dzieci też tak mówią do mam, ale to ty jesteś naj, naj, najlepsza. Jesteś... No po prostu jesteś moim drugim ja!

Msza

Msza dla dzieci. Odświeżam klimaty.
Be radośnie czai się przy stopniach i poluje na mikrofon.

- Dzieci, dziś niedziela miłosierdzia, widzicie Jezusa na mojej szacie? Ma wyszyte takie dwa promienie, jeden czerwony, drugi biały. Czy to znaczy, że Jezus jest Polakiem? ... Nieee. Kim jest Pan Jezus?

Nieśmiały głos z offu:

- Murzynem?

O dziwo, to nie Be. Się spłakałam.

Ksiądz ciągnie dalej:

- A te promienie z czym się wam kojarzą? Czerwony symbolizuje...

- Krew - odpowiada dziewczynka.

- Dobrze. A białe? Podpowiem, że to jest niezbędne do życia każdemu człowiekowi.

Małe skacze jak sprężynka, obie ręce w górze. Ksiądz podsuwa mikrofon.

- ŚNIEG! - Be puchnie z dumy i macha do widowni.

Wszystko w normie.


Kapłan niezmordowanie ciągnie temat:

- Czasem jest tak, że mama mówi raz, mówi dwa, mówi trzy razy, a dziecko nie słucha. Wtedy trzeba przemówić inaczej, skoro uszka nie słuchają. Do czego trzeba przemówić takiemu dziecku...?

I tu znów szczęśliwa chwila. Mikrofon trafia wprost pod brodę Be.
Małe wniebowzięte ogłasza na cały kościół:

- Do tyłka!


Ulga; tym razem mi nie machał.

3 kwi 2012

Przecinek

Ciocia Ewa wpadła z kolacją. Małe, rzecz jasna, podkręcone i w skowronkach. Drapie się, wierci, przeciąga, gada.
Próbuję ustawiać:

- Jedz spokojnie!

- No jem spokojnie.

- Nie, nie jesz.

- Nie zrozumiałaś, mamo. Powiedziałem: jem przecinek spokojnie.

29 mar 2012

Zad. Dom.

Zerkam do szkolnych książek Be. Zadania domowe zaznaczone domkami z kominem i dymkiem. Be z każdą kolejną stroną rozwija twórczość zad-domową dodając w dymkach napisy.
Czytam:

"Zadek dom."

Badam ów zadek. O co cho.

- Chodzi o to, że to taki skrót od zadania, zdrobnienie. Zad nie brzmi dobrze, mamo.


Faktycznie, synu, faktycznie.

24 mar 2012

Cmok w bok

Tematy wiosenne rules.

- Całowałem się raz z Pati. No i raz z Helą. Przypadkowo pocałowałem też Olka z długimi włosami.

- Olka? - budzę się. W co go pocałowałeś?

- W plecak.

23 mar 2012

Pierwsza spowiedź

Ze stoickim spokojem zrobiłam z Be rachunek sumienia.
Ze stoickim spokojem przeanalizowaliśmy zestaw pytań pomocniczych.
Nie pękłam przy tym, jak Be rozumie "nie cudzołóż" i brudne myśli. Inna by pękła. Nie mniej jednak. I tradycyjnie.
Odpadłam.

Cytat z listy grzechów głównych i pomniejszych grześków:

- Zazdrościłem koledze, że ma świecącą gałkę.

- Jestem psem na pączki.

Jutro bacznie będę obserwować księdza za kratkami. Czy odpadnie.
Jako i my odpadamy.

15 mar 2012

Smaczne kąski

Tematy podczas dzisiejszego obiadu. Spisuję:

- Dlaczego linijka drży i wydaje dźwięki, gdy się końcówkę przyłoży do stołu, a w drugą uderzy?
- Be szacuje ilość strun głosowych. Własnych.
- Be ma 58 strun głosowych.
- A na wyciągu w Bielicach było orczyków 42.
- Be policzył te orczyki dokładnie i próbuje liczyć znowu.
- Be myśli o mostach i najbardziej wytrzymałych kształtach. Temat szybko opuszcza Be.
- Czym się różni kalendarz biurkowy od normalnego?
- Tata Maksa jest na dworze. Be rozpoznaje, że to nie dziadek Maksa - jaktopoczym - po czapce.
- Ale ty umiesz szybko pisać, mamo, zaraz ci się ołówek stępi.
- Czy ołówek ma rysik z ołowiu?
- Be postanawia podzielić się planami na przyszłość.
Będzie: opiekunem wilków, didżejem, który uczestniczy w klubie i imprezach, zostanie planszówkowym prezesem jak tata i otworzy sklep z szyldem: "Dla natury wszystko". W sklepie sprzedawane będą: kwiaty, kamienie i małe, automatyczne wodospady. Temat wodospadów długo nie opuszcza Be.
- Be jeździ palcem po matowej szklance; spójrz, mam tępik do paznokci.
- Be produkuje kolejne porzekadło: "Ja już jestem taki, wolę mięso niż buraki".
- Ile mogę zostawić na talerzu?
- Dlaczego mówi się "kisiel" a nie "kisiul"?
- Czy będziesz tak miła, mamo, i raz jeszcze zabierzesz mnie do palmiarni?

Chwila ciszy, spojrzenie, rozrzewnienie:
-Kocham cię, mamo. Baba bez brzucha jak garnek bez ucha.


Tu umarłam. I brzuch mi się trzęsie.

12 mar 2012

Murzynie

Be skubie obiad. I myśli.
Myśli nad wyraz i nad temat.

- Śniadanie... Śnia-danie, czyli pierwsze danie. Śniady czyli pierwszy.


...I tak doszliśmy do pierwszych śniadoskórych z Afryki.

Jest logika? Jest.

9 mar 2012

Teraz

Be gada jak najęty, wtrąca się, wierci, podnosi ciśnienie dziadkowi, domaga słodyczy/tv/playstation/komputera, zapomina zadań domowych, nuci przy jedzeniu, sam ze sobą da radę tylko 5 minut. Dzień jak co dzień. Odpadam.

Leżymy na koniec w pościeli, pogaszone światła, wreszcie chwila ciszy.

- Kocham cię, mamo. ...Dziękuję, że to akurat ty mnie urodziłaś.

Zasypia.

A ja znów siedzę przy inkubatorze na OIOMie, słyszę respirator, patrzę na podziobane igłami, okablowane ciałko, wracam do tamtego "nie wiem". Nie wiem, czy uda mi się zabrać Be do domu i wypuścić na świat.
I płaczę jakby nie było teraz.

6 mar 2012

Post cd

Babcia niezmordowanie tłumaczy zawiłości "Wielkiej Poczty".

- To jest taki czas, Be, kiedy należy odmówić sobie rzeczy, które sprawiają nam przyjemność. Możesz postanowić, że w Wielkim Poście nie będziesz jadł słodyczy, oglądał telewizji, nie będziesz grał na komputerze...

- Czyli, że babcia nie będzie teraz chodzić do kościoła?!

W krzyżowym ogniu pytań

Be dostało tekturową skarbonkę caritasu.
Babcia tłumaczy:

- W Wielkim Poście, jeżeli chcesz sobie kupić coś fajnego, np. lizaka, to zamiast tego możesz wrzucić pieniążki do skarbonki, a potem oddać na rzecz potrzebujacych.

- Babciu, a jeśli zamiast słodyczy chciałbym sobie kupić krzyż...?

Be Postowy

Niedzielny obiad u babci. Stały zastaw tematów.

- Zaczął się właśnie post. Wiesz, wnusiu, co to takiego post?

- No jasne, babciu, inaczej "poczta".

29 lut 2012

Rym cym

Wieczór.

- Mamo, dasz mi coś do jedzenia?
- Była kolacja przecież. Mogę obrać ci jabłko.
- Lepiej bananka.
- Banan to jutro.

Sekunda refleksji plus wnioski:

- Już do spanka, a jutro bananka.
Człowiek nie czuje, jak mu się rymuje!

13 lut 2012

Walętynka

Przechwyciłam list do ukochanej:

"Hela, jóż cię nie kocham. Jeśli masz mnie lubić, to proszę. Ja ciebie lubię, ale kochać - to jóż za wiele. Ania - to jest dziewczyna moich marzeń.
Be
Ps. Koniec naszej miłości."

I drugi do Ani:

"Ania, lubię cię o wiele bardziej niż pszypuszczałem. Tak się nakręciłem na punkcie Heli, że o mało co bym o tobie zapomniał. Mówie ci - jesteś dziewczyną moich marzeń!
Be"

Biedne Be; siedzi teraz i produkuje dwie nowe laurki miłosne. O lubieniu.

28 sty 2012

Prawa autorskie

Mamo, układam hasła reklamowe:

"Daj się zaskoczyć jakością dzienniczka – codziennie niższe 0-ceny."

- Brawo - mówię - sam wymyśliłeś?

- No nie pamiętam czy sam, czy może Hela, ale CZUJĘ jakby to było moje.


---
Pani Tokarczuk napisała dwie moje książki.
I ja cię, synu, rozumiem!
:)

Żecz o żece

Wybieramy książkę dla Jasia. Jako że Jaś przyjezdny, wybór pada na legendę o założeniu naszego miasta. Be zamyka się w pokoju zbrojny w kredki, pisaki i inne dobra, dobra.

Po chwili objawia:

"Dla Jasia od Be, aby wiedział, że wielkie żeki z małych powstają strumieni."

21 sty 2012

Fakju-fajki

Tym razem viva - program w tivi.
W domu nie mamy (nie)stety, ale Be bywa w świecie więc otrzaskało się z tematyką muzycznych komiksów.


- Oglądałem taki teledysk, mamo. I tam było coś zamazane, co pan robił. Ale ja i tak WIEM co on robił.

- A co robił? - pytam stawiając na to, że brzydki pan raper robił paluszkiem fakju.

- To jasne: palił papierosa jak babcia.
Tylko trzymał go bardziej pośrodku.



Bingo!

Imienin

Dostałam anionim.
Precyzyjniej: imienin.

Wyklejany literkami z Vivy!, rysowany, skrobany, klejony.
Cud, miód, orzeszki - paczłork nie z tej ziemi.

Treść następuje:


"Z okazji twych imienin życzę ci
byś była piękna i pożądana
i żebyś była miła
od rana do rana."



Wnioski:
Trzeba do cięcia słać inne, mniej "pożądane" gazety niż Viva! (...na dvd jednak "Alicja w krainie czarów" - żal nie kupić, tylko 12 zł).

"W związku z" wczoraj Be odbyło z ojciechem rozmowę o pożądaniu.
Bo ojciech jako pierwszy namierzył laurkę.

I już wiem, co zdaniem Be znaczy, że jestem pożądana:
chcą całować mnie mężczyźni.
Najlepiej wszyscy.


Zatem całujcie, kochani, całujcie koniecznie!

Be przysłowne

Nie pierwsza to mądrość własna zrodzona w pościeli.
I już rozumiem - sponsorem dzisiejszej dobranocki jest literka "P".
P jak przysłownia.

- Mamo pisz.
(nadejszła wiekopomna chwiłła)

Piszę:

"Choć niektórym dziwne się to wydaje,
więcej zbiera ten, kto daje".

6 sty 2012

Negocjacje

- Mogę wziąć aparat pod prysznic? - próbuje Be.

- Nie - odpowiadam prosto i na temat.

- Ale, ale. W sumie to pytanie do taty było.

- Jak mama mówi nie, to tata też mowi nie - wygłaszam podręcznikową mantrę.

- Ale ja zapytam jednak.
I krzyczy:

- Tatooooo, czy mogę wziąć aparat fotograficzny pod pryszniiiic?

- Nie - rozwiewa wątpliwości pater. Niby.

- Ta odpowiedź się nie liczy!

- Bo?

- No bo ty, tato, ściągasz od mamy!

4 sty 2012

Literki

Wielka Orkiestra gra w tym roku na rzecz wcześniaków.

Lubicie Małe Be?

Cały sprzęt, który 8 lat temu ratował Be na OIOMie, był od Orkiestry.
Dzięki np. przenośnemu rentgenowi za pół miliona złotych kilogramowe Be nie musiało być wyjmowane z inkubatora. Być może dzięki temu uniknęło kolejnego wylewu i dziś – prócz tego, że żyje – jest zdrowe!

8.01.2012 roku wpłacajmy śmiało na WOŚP, proszę.

Jest wiele literek alfabetu do uratowania; zapewne między nimi kolejne małe Be...

3 sty 2012

Sakra'meandry

Mamy spis modlitw, przykazań i prawd wszelakich do zakucia.
Ile dziecię zrozumie z takiego choćby "nie cudzołóż" - Budda jeden wie.


Be leci z pamięci siedem sakramentów świętych:

1. Chrzest.
2. Bierzmowanie.
3. Najświętszy Sakrament.
4. Pokuta.
5. NAMACZANIE chorych.

...

:D

2 sty 2012

Zet

Sponsorem dzisiejszego odcinka jest literka „Z”.
Zet jak zasypianie.

Literka „Z” ma tym razem długi czas rozpadu, jako że Be dzielnie dotrwało w sylwestra do północy i teraz trudno mu wskoczyć w stały rytm.

Oto lista tematów zapodanych przez dzisiejszego sponsora:

- dlaczego oko widzi do góry nogami, a potem w mózgu normalnie

- Be dzieli się informacją, że najsilniejszym mięśniem jest mięsień pośladkowy

- Be uwielbia swój nowy plecak i jego tajne kieszonki

- Be ma już 14 plusików za pozdawane modlitwy

- Be ma być jutro na galowo

- i pojutrze też

- dlaczego piersi są glutkowate i rozciągliwe jak guma do żucia [dżizas!!!]

- Be informuje, że jak będzie stare, czyli będzie miało lat 16, to i tak wezwie mnie do łóżka na zasypianie [acha!]

- rozważania nad znaczeniem słowa „zabawa”; skąd przedrostek „za”

- „jeszcze dwie minutki”

- na koniec tradycyjna prośba o szklaneczkę wody.


Po tajniacku przynoszę kranówę w kubku do mycia zębów, bo jestem wyrodną, której nie chce się śmigać do kuchni.

- Czy to nie ABY woda z kranu?

Ok, przyznaję.

- To naprawdę niedopuszczalne, mamo!!!


Zatem (zet jak zatem) poszłam popracować na komputerze.

I pracuję.

;)

25 gru 2011

Bałwan

Lepimy bałwana. Wróć, ja lepię.
Małe, pod pretekstem rzekomej zbiórki śniegu, zatacza coraz szersze koła wokół jabłonki, ubawione po pachy własnymi śladami.

Bałwan osiąga wreszcie rozmiary sporego karła, zatem zaczynam uklepywanie.
Be podbiega z krzykiem:

- Czekaj, czekaj, zgładzę ci go!!!

- Spadaj - mówię - To mój bałwan.
Nie lepiłeś, nie rozwalasz!

- Ale mamo, ja chciałem ci tylko pomóc, żeby gładki był taki...

Sepii end

- Mamo, który aparat fotograficzny jest lepszy, twój czy mój?

- To zależy, mój ma trochę lepszy zoom i więcej funkcji, za to twoim można robić zdjęcia pod wodą.

- Nooo, mój jest fajowy. W dodatku sępi!

- ???

- Czy twój też, mamo, umie robić zdjęcia w sępi?

12 gru 2011

List do M.

Święty Mikołaju!

Bardzo chciałbym sterowane auto, tor hotweels (obojętnie jaki), film "Auta 2" i coś zrobionego przez Ciebie!
ProsiłBYM jeszcze o fajną lampę dyskotekową typu kula.
Czekam.

Twój Be

10 gru 2011

Matka-herbatka

Przed snem:

- Mamo, ty jesteś taaaka cieplutka, dlaczego?

Znamy, znamy to pytanie, więc odpowiadamy jak zwykle i dokładamy buziaka:

- To pewnie z miłości do ciebie.

- ...Ja tak sobie jeszcze myślę, że to od tej herbatki, której tyle pijesz.
... A mawiają, że "garbaty od herbaty"!

2 gru 2011

Eliminacje

Wewnątrzszkolny konkurs "Mam talent".
Be wygrało zeszłoroczną edycję, więc w tym roku nie popuści.
Jako że - zgodnie z zaleceniami (vide poprzedni post) - biegam do hospicjum, nie mogłam towarzyszyć tym radosnym zmaganiom.

Dziś rano pytam dziecię:

- I jak poszło?

Be z werwą:

- Zostałem wyeliminowany!!!

- A tak dokładniej?

- No wybrali mnie do drugiego etapu.