9 mar 2012

Teraz

Be gada jak najęty, wtrąca się, wierci, podnosi ciśnienie dziadkowi, domaga słodyczy/tv/playstation/komputera, zapomina zadań domowych, nuci przy jedzeniu, sam ze sobą da radę tylko 5 minut. Dzień jak co dzień. Odpadam.

Leżymy na koniec w pościeli, pogaszone światła, wreszcie chwila ciszy.

- Kocham cię, mamo. ...Dziękuję, że to akurat ty mnie urodziłaś.

Zasypia.

A ja znów siedzę przy inkubatorze na OIOMie, słyszę respirator, patrzę na podziobane igłami, okablowane ciałko, wracam do tamtego "nie wiem". Nie wiem, czy uda mi się zabrać Be do domu i wypuścić na świat.
I płaczę jakby nie było teraz.

10 komentarzy:

Izzz wstrząśnięta-niezmieszana pisze...

...

~M pisze...

Świat dzieci jest prosty. Dorośli są od sprawienia słówka "jest", dzieci od słówka "prosty" :)

kachnana pisze...

To Wasze wielkie szczęście, że w świat wypuścisz go właśnie Ty.
Twoje i Be :)

Anonimowy pisze...

Nawet nie wiesz jak dobrze Cie rozumiem... tylko moje "teraz" dopiero niedawno wyparło "nie wiem"

Mądre to twoje Be, pewnie samo z siebie dumne przy okazji ;)

Błękitna pisze...

Swoją droga niesamowite jest dla mnie jak po wyczerpującym codziennym dniu szybko dochodzę do formy po kilku słowach z ust Starszej albo po buziaku, przytuleniu i następnie słodkim posapywaniu Młodszego.
Fajnie ma że Go wypuścisz :)

mama FiK pisze...

macierzyństwo...
brak słów, zalew emocji...

zorka pisze...

Czasem pękam i wtedy produkuję takie posty, ale za chwilę wracam do normy. Z premedytacją pewne rzeczy należy unieważniać. Nie zapominać - przykładać wagi tam, gdzie chcemy by były.

Ania M. pisze...

Rozumiem Cię. Czasem przerażają mnie rzeczy, które tylko MOGŁY się stać.

Subo pisze...

Zorko,

cieszę się, że jesteś Ty i Małe Be... Cieszę się, że potrafisz się cieszyć swoja miłością do Synka i że czasami "pękasz". Wasze życie jest pełne radości i miłości - to widać. Chwila refleksji - o tym tez nie zapominamy. Jesteś wspaniałą Mamą i z pewnością Be to docenia.
Dziękuję za Małego Be i za ten cały blog i za to, że tworzysz. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Kacper

zorka pisze...

Dziękuję.