Dostałam anionim.
Precyzyjniej: imienin.
Wyklejany literkami z Vivy!, rysowany, skrobany, klejony.
Cud, miód, orzeszki - paczłork nie z tej ziemi.
Treść następuje:
"Z okazji twych imienin życzę ci
byś była piękna i pożądana
i żebyś była miła
od rana do rana."
Wnioski:
Trzeba do cięcia słać inne, mniej "pożądane" gazety niż Viva! (...na dvd jednak "Alicja w krainie czarów" - żal nie kupić, tylko 12 zł).
"W związku z" wczoraj Be odbyło z ojciechem rozmowę o pożądaniu.
Bo ojciech jako pierwszy namierzył laurkę.
I już wiem, co zdaniem Be znaczy, że jestem pożądana:
chcą całować mnie mężczyźni.
Najlepiej wszyscy.
Zatem całujcie, kochani, całujcie koniecznie!
3 komentarze:
Się uśmiałam :))) hahaha
mogę całować, bo lubię, ale uwaga, jam kobieta ;)
Nadstawiam zatem drugi policzek. :;)
Cmooook!
Prześlij komentarz