24 mar 2012

Cmok w bok

Tematy wiosenne rules.

- Całowałem się raz z Pati. No i raz z Helą. Przypadkowo pocałowałem też Olka z długimi włosami.

- Olka? - budzę się. W co go pocałowałeś?

- W plecak.

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Trafiłam na tego bloga z Twojej Zorkowni, a na Zorkownię z bloga Chustki. Wczoraj, miast oglądać Shreka, przeczytałam chyba z pół bloga i nieźle się ubawiłam. Masz cudownego synka :) Pozdrawiam!

Marchewka Dracoolina pisze...

Mammo Zorko, miałam letką zaległość, czytam o tym psie na pączki i pękam :D Pamiętam jak po pracy tata, oaza sumienności i spokoju, gruntownie przygotowywał mojego brata do pierwszej spowiedzi, zakładał biały szalik, siadał, stawiał obok siebie krzesło z oparciem, a brat przy krześle klękał i zaczynał formułkę :D Ach, no i pękam w dwójnasób! M.

zorka pisze...

Ja tylko dodam, że zaraz po wyznaniu grzechów, Be wyskoczyło dziarsko z konfesjonału. Ksiądz go dziarsko powrócił.

Nie umknęło natomiast matczynej uwadze nad wyraz roześmiane lico duchowne po calej akcji "spowiedź".

agata pisze...

Ja też u Was bawię się świetnie :)

Anonimowy pisze...

O Zorko, połakałam się. Twoje Małe Be jest chyba najlepszą myśloodsiewnią na świecie :D Nie mogę się doczekać, aż mój mały En zacznie gadać coś z sensem... a na razie wielbię intelekt i celne uwagi Twojego syna. Widać, po kim ma talent!

Pozdrawiam Was serdecznie,
Em