Babcia niezmordowanie tłumaczy zawiłości "Wielkiej Poczty".
- To jest taki czas, Be, kiedy należy odmówić sobie rzeczy, które sprawiają nam przyjemność. Możesz postanowić, że w Wielkim Poście nie będziesz jadł słodyczy, oglądał telewizji, nie będziesz grał na komputerze...
- Czyli, że babcia nie będzie teraz chodzić do kościoła?!
5 komentarzy:
oj fajne te rozmowy z babcia:)))
w końcu przyjemność to przyjemność :) masz ty z nim uciechy! :)
cu-dow-ne! chłopak ani przez chwilę nie zwalnia z myślenia :-))
W ogóle nie zwalnia. Dziś uwaga ze szkoły jest na całą stronę.
Cudny ten Wasz synek! Mój ma cztery latka i też czasami wymyśla nowe słowa, więc powinnam je zapisywać.Czytając jednym tchem Twojego bloga przypomniała mi się historyjka z udziłem dziecka koleżanki: bardzo podobnie "rozgadany"jak Twój synek,przed przyjściem księdza na kolędę mama poprosiła go żeby nic się nie odzywał bez pytania. W czasie wizyty gdy ksiądz zapytał go : a Ty co powiesz?-mały odpowiedział :a ładnie to tak z butami na dywan? Miny domowników bezcenne :) Pozdrawiam !
Prześlij komentarz