Mamo, układam hasła reklamowe:
"Daj się zaskoczyć jakością dzienniczka – codziennie niższe 0-ceny."
- Brawo - mówię - sam wymyśliłeś?
- No nie pamiętam czy sam, czy może Hela, ale CZUJĘ jakby to było moje.
---
Pani Tokarczuk napisała dwie moje książki.
I ja cię, synu, rozumiem!
:)
28 sty 2012
Żecz o żece
Wybieramy książkę dla Jasia. Jako że Jaś przyjezdny, wybór pada na legendę o założeniu naszego miasta. Be zamyka się w pokoju zbrojny w kredki, pisaki i inne dobra, dobra.
Po chwili objawia:
"Dla Jasia od Be, aby wiedział, że wielkie żeki z małych powstają strumieni."
Po chwili objawia:
"Dla Jasia od Be, aby wiedział, że wielkie żeki z małych powstają strumieni."
21 sty 2012
Fakju-fajki
Tym razem viva - program w tivi.
W domu nie mamy (nie)stety, ale Be bywa w świecie więc otrzaskało się z tematyką muzycznych komiksów.
- Oglądałem taki teledysk, mamo. I tam było coś zamazane, co pan robił. Ale ja i tak WIEM co on robił.
- A co robił? - pytam stawiając na to, że brzydki pan raper robił paluszkiem fakju.
- To jasne: palił papierosa jak babcia.
Tylko trzymał go bardziej pośrodku.
Bingo!
W domu nie mamy (nie)stety, ale Be bywa w świecie więc otrzaskało się z tematyką muzycznych komiksów.
- Oglądałem taki teledysk, mamo. I tam było coś zamazane, co pan robił. Ale ja i tak WIEM co on robił.
- A co robił? - pytam stawiając na to, że brzydki pan raper robił paluszkiem fakju.
- To jasne: palił papierosa jak babcia.
Tylko trzymał go bardziej pośrodku.
Bingo!
Imienin
Dostałam anionim.
Precyzyjniej: imienin.
Wyklejany literkami z Vivy!, rysowany, skrobany, klejony.
Cud, miód, orzeszki - paczłork nie z tej ziemi.
Treść następuje:
"Z okazji twych imienin życzę ci
byś była piękna i pożądana
i żebyś była miła
od rana do rana."
Wnioski:
Trzeba do cięcia słać inne, mniej "pożądane" gazety niż Viva! (...na dvd jednak "Alicja w krainie czarów" - żal nie kupić, tylko 12 zł).
"W związku z" wczoraj Be odbyło z ojciechem rozmowę o pożądaniu.
Bo ojciech jako pierwszy namierzył laurkę.
I już wiem, co zdaniem Be znaczy, że jestem pożądana:
chcą całować mnie mężczyźni.
Najlepiej wszyscy.
Zatem całujcie, kochani, całujcie koniecznie!
Precyzyjniej: imienin.
Wyklejany literkami z Vivy!, rysowany, skrobany, klejony.
Cud, miód, orzeszki - paczłork nie z tej ziemi.
Treść następuje:
"Z okazji twych imienin życzę ci
byś była piękna i pożądana
i żebyś była miła
od rana do rana."
Wnioski:
Trzeba do cięcia słać inne, mniej "pożądane" gazety niż Viva! (...na dvd jednak "Alicja w krainie czarów" - żal nie kupić, tylko 12 zł).
"W związku z" wczoraj Be odbyło z ojciechem rozmowę o pożądaniu.
Bo ojciech jako pierwszy namierzył laurkę.
I już wiem, co zdaniem Be znaczy, że jestem pożądana:
chcą całować mnie mężczyźni.
Najlepiej wszyscy.
Zatem całujcie, kochani, całujcie koniecznie!
Be przysłowne
Nie pierwsza to mądrość własna zrodzona w pościeli.
I już rozumiem - sponsorem dzisiejszej dobranocki jest literka "P".
P jak przysłownia.
- Mamo pisz.
(nadejszła wiekopomna chwiłła)
Piszę:
"Choć niektórym dziwne się to wydaje,
więcej zbiera ten, kto daje".
I już rozumiem - sponsorem dzisiejszej dobranocki jest literka "P".
P jak przysłownia.
- Mamo pisz.
(nadejszła wiekopomna chwiłła)
Piszę:
"Choć niektórym dziwne się to wydaje,
więcej zbiera ten, kto daje".
6 sty 2012
Negocjacje
- Mogę wziąć aparat pod prysznic? - próbuje Be.
- Nie - odpowiadam prosto i na temat.
- Ale, ale. W sumie to pytanie do taty było.
- Jak mama mówi nie, to tata też mowi nie - wygłaszam podręcznikową mantrę.
- Ale ja zapytam jednak.
I krzyczy:
- Tatooooo, czy mogę wziąć aparat fotograficzny pod pryszniiiic?
- Nie - rozwiewa wątpliwości pater. Niby.
- Ta odpowiedź się nie liczy!
- Bo?
- No bo ty, tato, ściągasz od mamy!
- Nie - odpowiadam prosto i na temat.
- Ale, ale. W sumie to pytanie do taty było.
- Jak mama mówi nie, to tata też mowi nie - wygłaszam podręcznikową mantrę.
- Ale ja zapytam jednak.
I krzyczy:
- Tatooooo, czy mogę wziąć aparat fotograficzny pod pryszniiiic?
- Nie - rozwiewa wątpliwości pater. Niby.
- Ta odpowiedź się nie liczy!
- Bo?
- No bo ty, tato, ściągasz od mamy!
4 sty 2012
Literki
Wielka Orkiestra gra w tym roku na rzecz wcześniaków.
Lubicie Małe Be?
Cały sprzęt, który 8 lat temu ratował Be na OIOMie, był od Orkiestry.
Dzięki np. przenośnemu rentgenowi za pół miliona złotych kilogramowe Be nie musiało być wyjmowane z inkubatora. Być może dzięki temu uniknęło kolejnego wylewu i dziś – prócz tego, że żyje – jest zdrowe!
8.01.2012 roku wpłacajmy śmiało na WOŚP, proszę.
Jest wiele literek alfabetu do uratowania; zapewne między nimi kolejne małe Be...
Lubicie Małe Be?
Cały sprzęt, który 8 lat temu ratował Be na OIOMie, był od Orkiestry.
Dzięki np. przenośnemu rentgenowi za pół miliona złotych kilogramowe Be nie musiało być wyjmowane z inkubatora. Być może dzięki temu uniknęło kolejnego wylewu i dziś – prócz tego, że żyje – jest zdrowe!
8.01.2012 roku wpłacajmy śmiało na WOŚP, proszę.
Jest wiele literek alfabetu do uratowania; zapewne między nimi kolejne małe Be...
3 sty 2012
Sakra'meandry
Mamy spis modlitw, przykazań i prawd wszelakich do zakucia.
Ile dziecię zrozumie z takiego choćby "nie cudzołóż" - Budda jeden wie.
Be leci z pamięci siedem sakramentów świętych:
1. Chrzest.
2. Bierzmowanie.
3. Najświętszy Sakrament.
4. Pokuta.
5. NAMACZANIE chorych.
...
:D
Ile dziecię zrozumie z takiego choćby "nie cudzołóż" - Budda jeden wie.
Be leci z pamięci siedem sakramentów świętych:
1. Chrzest.
2. Bierzmowanie.
3. Najświętszy Sakrament.
4. Pokuta.
5. NAMACZANIE chorych.
...
:D
2 sty 2012
Zet
Sponsorem dzisiejszego odcinka jest literka „Z”.
Zet jak zasypianie.
Literka „Z” ma tym razem długi czas rozpadu, jako że Be dzielnie dotrwało w sylwestra do północy i teraz trudno mu wskoczyć w stały rytm.
Oto lista tematów zapodanych przez dzisiejszego sponsora:
- dlaczego oko widzi do góry nogami, a potem w mózgu normalnie
- Be dzieli się informacją, że najsilniejszym mięśniem jest mięsień pośladkowy
- Be uwielbia swój nowy plecak i jego tajne kieszonki
- Be ma już 14 plusików za pozdawane modlitwy
- Be ma być jutro na galowo
- i pojutrze też
- dlaczego piersi są glutkowate i rozciągliwe jak guma do żucia [dżizas!!!]
- Be informuje, że jak będzie stare, czyli będzie miało lat 16, to i tak wezwie mnie do łóżka na zasypianie [acha!]
- rozważania nad znaczeniem słowa „zabawa”; skąd przedrostek „za”
- „jeszcze dwie minutki”
- na koniec tradycyjna prośba o szklaneczkę wody.
Po tajniacku przynoszę kranówę w kubku do mycia zębów, bo jestem wyrodną, której nie chce się śmigać do kuchni.
- Czy to nie ABY woda z kranu?
Ok, przyznaję.
- To naprawdę niedopuszczalne, mamo!!!
Zatem (zet jak zatem) poszłam popracować na komputerze.
I pracuję.
;)
Zet jak zasypianie.
Literka „Z” ma tym razem długi czas rozpadu, jako że Be dzielnie dotrwało w sylwestra do północy i teraz trudno mu wskoczyć w stały rytm.
Oto lista tematów zapodanych przez dzisiejszego sponsora:
- dlaczego oko widzi do góry nogami, a potem w mózgu normalnie
- Be dzieli się informacją, że najsilniejszym mięśniem jest mięsień pośladkowy
- Be uwielbia swój nowy plecak i jego tajne kieszonki
- Be ma już 14 plusików za pozdawane modlitwy
- Be ma być jutro na galowo
- i pojutrze też
- dlaczego piersi są glutkowate i rozciągliwe jak guma do żucia [dżizas!!!]
- Be informuje, że jak będzie stare, czyli będzie miało lat 16, to i tak wezwie mnie do łóżka na zasypianie [acha!]
- rozważania nad znaczeniem słowa „zabawa”; skąd przedrostek „za”
- „jeszcze dwie minutki”
- na koniec tradycyjna prośba o szklaneczkę wody.
Po tajniacku przynoszę kranówę w kubku do mycia zębów, bo jestem wyrodną, której nie chce się śmigać do kuchni.
- Czy to nie ABY woda z kranu?
Ok, przyznaję.
- To naprawdę niedopuszczalne, mamo!!!
Zatem (zet jak zatem) poszłam popracować na komputerze.
I pracuję.
;)
25 gru 2011
Bałwan
Lepimy bałwana. Wróć, ja lepię.
Małe, pod pretekstem rzekomej zbiórki śniegu, zatacza coraz szersze koła wokół jabłonki, ubawione po pachy własnymi śladami.
Bałwan osiąga wreszcie rozmiary sporego karła, zatem zaczynam uklepywanie.
Be podbiega z krzykiem:
- Czekaj, czekaj, zgładzę ci go!!!
- Spadaj - mówię - To mój bałwan.
Nie lepiłeś, nie rozwalasz!
- Ale mamo, ja chciałem ci tylko pomóc, żeby gładki był taki...
Małe, pod pretekstem rzekomej zbiórki śniegu, zatacza coraz szersze koła wokół jabłonki, ubawione po pachy własnymi śladami.
Bałwan osiąga wreszcie rozmiary sporego karła, zatem zaczynam uklepywanie.
Be podbiega z krzykiem:
- Czekaj, czekaj, zgładzę ci go!!!
- Spadaj - mówię - To mój bałwan.
Nie lepiłeś, nie rozwalasz!
- Ale mamo, ja chciałem ci tylko pomóc, żeby gładki był taki...
Sepii end
- Mamo, który aparat fotograficzny jest lepszy, twój czy mój?
- To zależy, mój ma trochę lepszy zoom i więcej funkcji, za to twoim można robić zdjęcia pod wodą.
- Nooo, mój jest fajowy. W dodatku sępi!
- ???
- Czy twój też, mamo, umie robić zdjęcia w sępi?
- To zależy, mój ma trochę lepszy zoom i więcej funkcji, za to twoim można robić zdjęcia pod wodą.
- Nooo, mój jest fajowy. W dodatku sępi!
- ???
- Czy twój też, mamo, umie robić zdjęcia w sępi?
12 gru 2011
List do M.
Święty Mikołaju!
Bardzo chciałbym sterowane auto, tor hotweels (obojętnie jaki), film "Auta 2" i coś zrobionego przez Ciebie!
ProsiłBYM jeszcze o fajną lampę dyskotekową typu kula.
Czekam.
Twój Be
Bardzo chciałbym sterowane auto, tor hotweels (obojętnie jaki), film "Auta 2" i coś zrobionego przez Ciebie!
ProsiłBYM jeszcze o fajną lampę dyskotekową typu kula.
Czekam.
Twój Be
10 gru 2011
Matka-herbatka
Przed snem:
- Mamo, ty jesteś taaaka cieplutka, dlaczego?
Znamy, znamy to pytanie, więc odpowiadamy jak zwykle i dokładamy buziaka:
- To pewnie z miłości do ciebie.
- ...Ja tak sobie jeszcze myślę, że to od tej herbatki, której tyle pijesz.
... A mawiają, że "garbaty od herbaty"!
- Mamo, ty jesteś taaaka cieplutka, dlaczego?
Znamy, znamy to pytanie, więc odpowiadamy jak zwykle i dokładamy buziaka:
- To pewnie z miłości do ciebie.
- ...Ja tak sobie jeszcze myślę, że to od tej herbatki, której tyle pijesz.
... A mawiają, że "garbaty od herbaty"!
2 gru 2011
Eliminacje
Wewnątrzszkolny konkurs "Mam talent".
Be wygrało zeszłoroczną edycję, więc w tym roku nie popuści.
Jako że - zgodnie z zaleceniami (vide poprzedni post) - biegam do hospicjum, nie mogłam towarzyszyć tym radosnym zmaganiom.
Dziś rano pytam dziecię:
- I jak poszło?
Be z werwą:
- Zostałem wyeliminowany!!!
- A tak dokładniej?
- No wybrali mnie do drugiego etapu.
Be wygrało zeszłoroczną edycję, więc w tym roku nie popuści.
Jako że - zgodnie z zaleceniami (vide poprzedni post) - biegam do hospicjum, nie mogłam towarzyszyć tym radosnym zmaganiom.
Dziś rano pytam dziecię:
- I jak poszło?
Be z werwą:
- Zostałem wyeliminowany!!!
- A tak dokładniej?
- No wybrali mnie do drugiego etapu.
29 lis 2011
Matki miejsce
Sobota, siódma rano, szykuję się na uczelnię.
Tupot bosych stóp - Małe śmiga ze swojego pokoju do sypialni.
Zza drzwi słyszę wdzięczny monolog:
- No to hop do wyrka z tatą, a mama - do hospicjum.
Tupot bosych stóp - Małe śmiga ze swojego pokoju do sypialni.
Zza drzwi słyszę wdzięczny monolog:
- No to hop do wyrka z tatą, a mama - do hospicjum.
8 lis 2011
Tempus fugit
Po lekcjach ładujemy się do auta zaparkowanego przy przedszkolu.
Piękna, jesienna pogoda, ptaki śpiewają, dzieci brykają po podwórku.
Be przystaje przy płocie, sekunda zadumy, po czym uroczo dorosłym tonem rzecze:
- ... I pomyśleć, że kiedyś też byłem takim kurdupelkiem...
Piękna, jesienna pogoda, ptaki śpiewają, dzieci brykają po podwórku.
Be przystaje przy płocie, sekunda zadumy, po czym uroczo dorosłym tonem rzecze:
- ... I pomyśleć, że kiedyś też byłem takim kurdupelkiem...
Posiłek
Na stół wjeżdża ryż z jabłuszkiem.
Be uprzejmie:
- Poproszę o cukier.
Chcę być dobry zarówno dla moich zębów, jak i bakterii.
Be uprzejmie:
- Poproszę o cukier.
Chcę być dobry zarówno dla moich zębów, jak i bakterii.
26 paź 2011
Chlap chlap
Zasypiamy przytuleni. Be poklepuje raz po raz moje przedramię.
W końcu dzieli się wnioskami:
- Wiesz, mamo, twoja ręka jest taka - jakby to powiedzieć - chlapliwa.
No tak, pora na dietę! ;)
W końcu dzieli się wnioskami:
- Wiesz, mamo, twoja ręka jest taka - jakby to powiedzieć - chlapliwa.
No tak, pora na dietę! ;)
25 paź 2011
Zadanie domowe
"Napiszę jak pomagam rodzicom."
I czytam post factum:
"Pomagam rodzicom na wiele sposobów - robię łóżko, wpuszczam wodę do wanny, to znowu robię grzanki lub frytki, sprzątam swój pokój...
Ale chyba najnajnajwiększą pomocą dla moich rodziców jest miłość i cierpliwość."
:D
I czytam post factum:
"Pomagam rodzicom na wiele sposobów - robię łóżko, wpuszczam wodę do wanny, to znowu robię grzanki lub frytki, sprzątam swój pokój...
Ale chyba najnajnajwiększą pomocą dla moich rodziców jest miłość i cierpliwość."
:D
24 paź 2011
Poprawczak
Koleżanka oznajmia:
- Przyszłam.
Be walczy ze sobą, jednak musi, musi to powiedzieć:
- Chyba raczej "przyszedłam".
A wszystko to przez Starszych Panów i matkę, która nieustająco tłumaczy zawiłości polszczyzny: http://subterr.wrzuta.pl/audio/0bGcpPSTUru/kabaret_starszych_panow_-_do_ciebie_szlem
- Przyszłam.
Be walczy ze sobą, jednak musi, musi to powiedzieć:
- Chyba raczej "przyszedłam".
A wszystko to przez Starszych Panów i matkę, która nieustająco tłumaczy zawiłości polszczyzny: http://subterr.wrzuta.pl/audio/0bGcpPSTUru/kabaret_starszych_panow_-_do_ciebie_szlem
19 wrz 2011
Mudruszka
- Tato, jak wygląda mudruszka?
- Nie ma czegoś takiego.
- Jest, jest. Taka roślinka.
- A gdzie to słyszałeś?
- W piosence Starszych Panów:
"Wesołe jest życie staruszka
Wesołe jak piosnka jest ta
Gdzie stąpnie, zakwita MU DRÓŻKA
I świat doń się śmieje: ha ha"
- Nie ma czegoś takiego.
- Jest, jest. Taka roślinka.
- A gdzie to słyszałeś?
- W piosence Starszych Panów:
"Wesołe jest życie staruszka
Wesołe jak piosnka jest ta
Gdzie stąpnie, zakwita MU DRÓŻKA
I świat doń się śmieje: ha ha"
4 wrz 2011
Sala kameralna
Szkoła muzyczna, dzień pierwszy.
Przyjechaliśmy pół godziny za wcześnie – zatem zwiedzane szkoły.
4 piętra, jest co robić.
Teatralnym szeptem, czyli takim, by wszyscy słyszeli, że to oto dziecię ma matkę mądrą, cierpliwą, łagodną - sumując: idealną - mówię:
- Spójrz, syneczku, tu jest sala instrumentów dętych.
- Acha…
- Popatrz, sala pianina. Może tu będziesz ćwiczył.
- Acha…
- A tu, proszę, sala, gdzie dzieci uczą się grać na skrzypcach.
- Acha…
- A tam sala kameralna…
Tracę swą idealną poświatę i zaczynam działać jak robot.
Z letargu wybija mnie jednak Be, równie dostojnie szepcząc:
- Mamo, mamo, to FANTASTYCZNIE, że tu jest sala kameralna!
- A dlaczego fantastycznie?
- No bo wreszcie będę mógł kręcić prawdziwe filmy, a nie tylko komórką!
Świetna jest ta szkoła, naprawdę!
Przyjechaliśmy pół godziny za wcześnie – zatem zwiedzane szkoły.
4 piętra, jest co robić.
Teatralnym szeptem, czyli takim, by wszyscy słyszeli, że to oto dziecię ma matkę mądrą, cierpliwą, łagodną - sumując: idealną - mówię:
- Spójrz, syneczku, tu jest sala instrumentów dętych.
- Acha…
- Popatrz, sala pianina. Może tu będziesz ćwiczył.
- Acha…
- A tu, proszę, sala, gdzie dzieci uczą się grać na skrzypcach.
- Acha…
- A tam sala kameralna…
Tracę swą idealną poświatę i zaczynam działać jak robot.
Z letargu wybija mnie jednak Be, równie dostojnie szepcząc:
- Mamo, mamo, to FANTASTYCZNIE, że tu jest sala kameralna!
- A dlaczego fantastycznie?
- No bo wreszcie będę mógł kręcić prawdziwe filmy, a nie tylko komórką!
Świetna jest ta szkoła, naprawdę!
29 sie 2011
Pytanie na spanie
Chorwacja, nad nami rozgwieżdżone niebo. I jak tu spać...
- Mamo, czy byłaś kiedyś dinozaurem?
- Nie, raczej nie. A skąd taki pomysł?
- No bo byłaś przy początku życia, a przecież życie zaczęło się od jaszczurki.
- Mamo, czy byłaś kiedyś dinozaurem?
- Nie, raczej nie. A skąd taki pomysł?
- No bo byłaś przy początku życia, a przecież życie zaczęło się od jaszczurki.
29 lip 2011
Trampolina
Wracamy z działki. Be wskazuje palcem i mówi:
- Mamo, mamo, popatrz, tam idzie chłopiec i ja go znam.
Jest starszy, ma na imię Damian i skakałem u niego na trampolinie.
- Fajny z niego kolega?
- Bardzo fajny! Raz to nawet wypchnął mnie przyjaźnie z trampoliny!
- Mamo, mamo, popatrz, tam idzie chłopiec i ja go znam.
Jest starszy, ma na imię Damian i skakałem u niego na trampolinie.
- Fajny z niego kolega?
- Bardzo fajny! Raz to nawet wypchnął mnie przyjaźnie z trampoliny!
26 lip 2011
Nawóz
Przerwa na siusiu.
Be kontemplacyjnie milknie w polu kukurydzy.
- No, roślinki pewnie się ucieszyły, że je podlałem - stwierdza Małe po akcji.
- Wodę lubią, ale czy siki to nie wiem... - wątpi tata.
- Lubią, lubią!
Mocznik jest bogaty w azot, a z azotu robi się nawóz!
Be kontemplacyjnie milknie w polu kukurydzy.
- No, roślinki pewnie się ucieszyły, że je podlałem - stwierdza Małe po akcji.
- Wodę lubią, ale czy siki to nie wiem... - wątpi tata.
- Lubią, lubią!
Mocznik jest bogaty w azot, a z azotu robi się nawóz!
13 lip 2011
Podział majątku
Tata daje Małemu 20 zł i mówi, by zaprosił koleżankę na lody. Be zadowolone śmiga z dziewczęciem do sklepiku. Po chwili ojciec wyhacza go na zakręcie:
- A gdzie reszta?
Be podaje smętne 3 złote.
- Tylko tyle? - dziwi się pater.
- No tak, bo się podzieliłem z Patrycją.
- Jak się podzieliłeś?
- No Pati wzięła sobie papierek, a mi zostawiła pieniądze.
- A gdzie reszta?
Be podaje smętne 3 złote.
- Tylko tyle? - dziwi się pater.
- No tak, bo się podzieliłem z Patrycją.
- Jak się podzieliłeś?
- No Pati wzięła sobie papierek, a mi zostawiła pieniądze.
4 lip 2011
Mleczaki
Be bada językiem miejsce po dwójce, która wypadła prawie rok temu.
Nowego zęba jak nie było, tak nie ma.
- Mamo, czy wyjdzie mi więcej tych, no..., jak to się nazywa, ... mięczaków?
Nowego zęba jak nie było, tak nie ma.
- Mamo, czy wyjdzie mi więcej tych, no..., jak to się nazywa, ... mięczaków?
25 cze 2011
Jabłonka
Wymyślamy imię dla pewnej bardzo ważnej jabłoni.
Jako że drzewo rośnie przy ulicy Radowita, kombinuję:
- Radowitka, Witka, Wicia...?
Tata dorzuca:
- Jabłonka Janka...?
Małe ochoczo włącza się w rodzinną burzę mózgów i ogłasza radośnie:
- Już wiem! ŚWIETLICA!!!
Nie mogę się nadziwić:
- Świetlica? Dlaczego takie imię?
- No bo u nas w świetlicy są komputery, a na tych komputerach są narysowane takie nadgryzione jabłka...
Jako że drzewo rośnie przy ulicy Radowita, kombinuję:
- Radowitka, Witka, Wicia...?
Tata dorzuca:
- Jabłonka Janka...?
Małe ochoczo włącza się w rodzinną burzę mózgów i ogłasza radośnie:
- Już wiem! ŚWIETLICA!!!
Nie mogę się nadziwić:
- Świetlica? Dlaczego takie imię?
- No bo u nas w świetlicy są komputery, a na tych komputerach są narysowane takie nadgryzione jabłka...
24 cze 2011
Be bankowe
Załatwiamy sprawy bankowe, czyli papierologia stosowana.
Be, po przeczytaniu pobliskich ulotek, nudzi się niemiłosiernie. Pani daje mu więc litościwie kartkę i długopis. Minuta spokoju.
Składamy podpisy, dziecię składa laurkę i radośnie wręcza ją pani w bankowym uniformie.
Czytam przez ramię:
"Lubię Panią!
Dzięki WBK mamy KASĘ!!!"
Be, po przeczytaniu pobliskich ulotek, nudzi się niemiłosiernie. Pani daje mu więc litościwie kartkę i długopis. Minuta spokoju.
Składamy podpisy, dziecię składa laurkę i radośnie wręcza ją pani w bankowym uniformie.
Czytam przez ramię:
"Lubię Panią!
Dzięki WBK mamy KASĘ!!!"
23 cze 2011
Operat
Kim Be się stanie w dorosłym stanie?
- Chcę być operatem światła, który pracuje przy telebimach na koncertach muzycznych.
...Wszystko spójne: pierwsze bowiem wypowiedziane przez Be ludzkie słowo to "ladi" - lampki.
- Chcę być operatem światła, który pracuje przy telebimach na koncertach muzycznych.
...Wszystko spójne: pierwsze bowiem wypowiedziane przez Be ludzkie słowo to "ladi" - lampki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)