Po lekcjach ładujemy się do auta zaparkowanego przy przedszkolu.
Piękna, jesienna pogoda, ptaki śpiewają, dzieci brykają po podwórku.
Be przystaje przy płocie, sekunda zadumy, po czym uroczo dorosłym tonem rzecze:
- ... I pomyśleć, że kiedyś też byłem takim kurdupelkiem...
1 komentarz:
zapomniał wół, jak cieleciem był...
haha, tak mi sie nasuneło, wybacz :D
nie moge sie doczekac, jak mój dzieć powie mi cos wiecej, niz tylko: MA amam!
Prześlij komentarz