Wymyślamy imię dla pewnej bardzo ważnej jabłoni.
Jako że drzewo rośnie przy ulicy Radowita, kombinuję:
- Radowitka, Witka, Wicia...?
Tata dorzuca:
- Jabłonka Janka...?
Małe ochoczo włącza się w rodzinną burzę mózgów i ogłasza radośnie:
- Już wiem! ŚWIETLICA!!!
Nie mogę się nadziwić:
- Świetlica? Dlaczego takie imię?
- No bo u nas w świetlicy są komputery, a na tych komputerach są narysowane takie nadgryzione jabłka...
1 komentarz:
<3 Mały zasłużył na maca!
Prześlij komentarz