Wracamy z działki. Be wskazuje palcem i mówi:
- Mamo, mamo, popatrz, tam idzie chłopiec i ja go znam.
Jest starszy, ma na imię Damian i skakałem u niego na trampolinie.
- Fajny z niego kolega?
- Bardzo fajny! Raz to nawet wypchnął mnie przyjaźnie z trampoliny!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz