30 maj 2011

Goło i wesoło

Be wymyło zeby i zbiera się do szkoły.

- Mamo, czy kiedyś było tak, że nie było Polski?

- Kiedyś było nawet tak, że nie było żadnego kraju.

- Nie, nie! Chodzi o to, że była, a potem nie było.

- Wytłumacz mi lepiej.

- No, że była jakoś tam ...rozebrana.


Nie odmówię sobie tej przyjemnosci, więc wpierw badam grunt:


- A co to znaczy, że była rozebrana?

- Ech, mamo, no jakby ci to wytłumaczyć... To tak jak ja zdejmuję koszulkę.
Albo nie ja: nasz dom. Jakby ktoś przyszedł i rozebrał z niego łazienkę, ubikację... No rozumiesz chyba, taki goły!

Brak komentarzy: