U pana doktora jest całkiem przyjemnie. Można przystawiać na kartkach pieczątki, można oglądać obrazki, ulotki.
Można.
Be ma jednak inny pomysł.
Lekarz drukuje recepty, a Małe po drugiej stronie drukarki chwali ciepło bijące od maszyny, kieruje dłonie i narowistą fryzurę ku wywietrznikom.
Wychodzimy.
Be żegna się wzorowo:
- Dziękuję, panie doktorze! Jest u was bardzo sympatycznie. A najbardziej mi się podoba wasza suszarka do rąk, która drukuje recepty!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz