Be debiutuje w roli wolontariusza, z matką - Aniołem Nadzoru - u boku.
Zagaja całkiem profesjonalnie:
- Dzień dobry panu. Zbieramy pieniądze na hospicjum, bo mamy tylko 20 łóżek na caaaaałe miasto.
Pan wyzbywa się kilku monet i dorzuca uśmiech.
Be w skowronkach:
- O, dziękuję panu bardzo!
Mamo, mamo, teraz możesz kupić mi tę colę z automatu. Mamy drobne!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz