Zasypiamy.
Be jak zwykle układa się ze słowami.
- Śpij już, synku, bo jutro szkoła, czas pracy po dłuższej przerwie.
- No właśnie, mamo. Ja sobie często myślę o słowie "praca".
Skąd się wzięło, od czego pochodzi...
- Hmmm..., to takie określenie wymyślone przez człowieka, chyba od niczego nie pochodzi.
- No właśnie, też tak myślę.
Praca jest po prostu bez sensu...
1 komentarz:
Praca zdecydowanie jest bez sensu! I tymże cudownym stwierdzeniem powracam na łono pracy swej, bo mnie zwolnią za "pracowanie z Małym Be" ;)
Pozdrowienia dla małego Mądrali, macie z nim kupę radości! :)
Prześlij komentarz