Słyszę zza drzwi jak Be trenuje na pianinie.
Pan Krzysztof:
- A seksta? Zagraj mi sekstę.
Be gra sekstę, przynajmniej tak mniemam.
- A kwinta? Z czym ci się kojarzy kwinta? - dobrotliwie zagaja pan.
Tak sformułowane pytanie to miód na uszy Be.
Odpowiedź jakoś wcale mnie nie dziwi.
- Jak to z czym?
No z nosem na kwintę przecież!
1 komentarz:
Ta, no od razu widać, że po mamusi ;)
Prześlij komentarz