- Wiesz, mamo - Be od dziesięciu minut puentuje dzień spod kołdry - dzisiaj na basenie było tak fajnie! Zdążyliśmy pozjeżdżać na wszystkich zjeżdżalniach. I były na miejscu nawet takie lody z małych kulek i ja chciałem wziąć sobie o smaku gumy balonowej, a tata widział te lody ostatnim razem i nawet zabrał 5 zł, bo je się kupuje już na basenie, jak się jest w gatkach.
- I ile kosztują takie lody? - przedzieram się przez słowotok.
- Mała porcja 6 zł, duża 12. No i tatuś uderzył się w głowę, powiedział "o cholera!" i pobiegł do szatni po złotowkę. Było super!
4 komentarze:
Tak, też je wczoraj próbowaliśmy. Gdy pani je nakładała - zastanawiałem się, czemu daje aż tyle posypki. ;)
Be mówiło, że spotkało jakiegoś kolegę taty, żabę. To ty. :)
Przepraszam bardzo, ale chyba "z rzabą". :P
Normalnie aż sprawdziłam w słowniku. ;)
Prześlij komentarz