28 sty 2013

Lody

- Wiesz, mamo - Be od dziesięciu minut puentuje dzień spod kołdry - dzisiaj na basenie było tak fajnie! Zdążyliśmy pozjeżdżać na wszystkich zjeżdżalniach. I były na miejscu nawet takie lody z małych kulek i ja chciałem wziąć sobie o smaku gumy balonowej, a tata widział te lody ostatnim razem i nawet zabrał 5 zł, bo je się kupuje już na basenie, jak się jest w gatkach.

- I ile kosztują takie lody? - przedzieram się przez słowotok.

- Mała porcja 6 zł, duża 12. No i tatuś uderzył się w głowę, powiedział "o cholera!" i pobiegł do szatni po złotowkę. Było super!

4 komentarze:

Rzabcio pisze...

Tak, też je wczoraj próbowaliśmy. Gdy pani je nakładała - zastanawiałem się, czemu daje aż tyle posypki. ;)

zorka pisze...

Be mówiło, że spotkało jakiegoś kolegę taty, żabę. To ty. :)

Rzabcio pisze...

Przepraszam bardzo, ale chyba "z rzabą". :P

zorka pisze...

Normalnie aż sprawdziłam w słowniku. ;)