2 sty 2013

Szuja

- Dziś był dobry dzień, mamo. Co prawda dostałem małą uwagę, ale niesprawiedliwą. Za liścik do Zuzy. A liścik pisałem zgodnie z umową, na przerwie, i dałem też na przerwie. A Zuza, obrażona, zaniosła go pani.

- A co było w tym liściku? - pytam.

- Nic takiego, jedno słowo: "szuja".

 - Szuja?! Dlaczego tak nazwałeś Zuzię?

- Dlatego, że oszukiwała, bo zrobiła pięć kroków, a nie trzy, poza tym to nie jest brzydkie słowo - tata mi powiedział, że to słowo obraźliwe.

3 komentarze:

Izabelka pisze...

I tak trzymać.

Kropka pisze...

No tak, obraźliwe to obraźliwe, a nie brzydkie. :D

Trudno zaprzeczyć. :D

Anonimowy pisze...

... szuja... :-)
nie mowilam: nastepca Starszych Panow jak nic! :-))
Pozdrawiam
A