26 sty 2013

Wierszyk o grzecznym chłopcu

Wypłynęło podczas porządków w pokoju Be:

"Wierszyk o grzecznym chłopcu"

Bartek Kalosz się nazywam, nie obwiniam, nie przezywam.
Nie gram w żadne pokemony, bo świat ma aż 4 strony.
Czytam książkę o kosmosie, a kupiłem ją w Selgrosie.
Dzisiaj pierwszy rozdział kończę, w pół do usmej czytać kończę.
A co robię dziś wieczorem? Wszystkim opowiem z humorem:

rozdział 1 "CO ROBIĘ WIECZOREM"

Gdy się skończy wieczorynka,
Gra mi w głowie katarynka
I już pędzę jak torpeda
Gdzie łazienka jest na medal.
Wpuszczam wodę (dziś bez czek-a),
Bo kąpiułka na mnie czeka.
Więc wskakuję do wanny
I tam jestem kąpan(n)y.
Mydło, szczotka poszły w ruch
I nie było żadnych much.
Woda ciepła jak w wulkanie
(Aż się boję co się stanie).
Tak więc szybko wycieram się,
Tak mi zimno, że o ja cie!
Wkładam szlafrok i piżamę,
I idę CAŁOWAĆ MAMĘ!

[rozdział 2 i 3 - w toku]

3 komentarze:

ewa pisze...

Uśmiech na dzień dobry po przeczytaniu wiersza o grzecznym, wykąpan(n)nym chłopcu całującym Mamę :)
Bomba:) i czuje się tę torpedę :)

dorota pisze...

Nowy Przybora z niego rośnie!

asia pisze...

świetny jest
!!!
książka o kosmosie kupiona w Selgrosie :)