19 paź 2012

Za pas

Wpadliśmy wieczornie w pościel; w sen niekoniecznie. Małe z rozmachem planuje sobotę. Pływalnia, playstation, rower, pizza, spis urodzinowych konkursów, gra w butelkę (ostatnio mocno na topie). Dla pewności uprzedzam:

- Niestety nie ma mnie jutro, Be. Siedzę od rana do wieczora na uczelni.

- No coś ty! I co teraz? Muszę się z tobą mocno zaprzytulić!



5 komentarzy:

Ewa pisze...

zaprzytulić na zapas :))) aż do wyprzytulenia :))

Gohaa pisze...

Dobry sposób na tęsknotę, na przytulać się na zapas:)

andziaos pisze...

Be już w piątek znalazł sposób na dobrą sobotę:)

ewa pisze...

niewykalkulowane zaprzytulić - poczucie bezpieczeństwa, bezgranczna miłość, ufność... I jakie ciepło dla Twego matczynego serducha . Bezcenne .

Kropka pisze...

Zaprzytulanie jest super. :D