Wpadliśmy wieczornie w pościel; w sen niekoniecznie. Małe z rozmachem planuje sobotę. Pływalnia, playstation, rower, pizza, spis urodzinowych konkursów, gra w butelkę (ostatnio mocno na topie). Dla pewności uprzedzam:
- Niestety nie ma mnie jutro, Be. Siedzę od rana do wieczora na uczelni.
- No coś ty! I co teraz? Muszę się z tobą mocno zaprzytulić!
5 komentarzy:
zaprzytulić na zapas :))) aż do wyprzytulenia :))
Dobry sposób na tęsknotę, na przytulać się na zapas:)
Be już w piątek znalazł sposób na dobrą sobotę:)
niewykalkulowane zaprzytulić - poczucie bezpieczeństwa, bezgranczna miłość, ufność... I jakie ciepło dla Twego matczynego serducha . Bezcenne .
Zaprzytulanie jest super. :D
Prześlij komentarz