Odbieram Be ze szkoły.
- Jak było? - pytam.
- Super! Żadnych uwag, cztery plus za pracę o warstwach lasu i... - tu Małe zawiesza głos - dziesięć pocałunków w policzek Heli.*
- O rany. Nie za dużo? - pytam, bo nie wiem właściwie jak skomentować.
- Ech, mamo. Wiedziałem, że jestem romantyczny...
Ale nie sądziłem, że aż tak!
*Pamiętacie Helę? Już w zerówce Be napisał jej taką oto walentynkę: "Chociaż jesteś jeszcze dzieckiem, to kiedy dorośniesz, masz pamiętać, że cię kocham i miłuję z całego serca!"
8 komentarzy:
Stara milosc nie rdzewieje :-)
A
A Hela się chociaż odwdzięczyła?
Hela w skowronkach.
Mały romantyk :D
Zeszłam!:)))
Rezerwuj salę na wesele:P
Jestem zazdrosna :D
Ha ha ha urocze :)
Mama nie zazdrosna czasem o te buziaki? :D ;)
Hela w opałach :)
Prześlij komentarz