16 wrz 2012

Wyrazy szacunku

Be wykombinowało laurkę dla Jacka:

"Hej, chłopaki, hej, dziewczyny!
Dziś są twoje urodziny!!!
Wszyscy goście - mali, duzi -
dają ci prezentów tuzin!
Dają też masę poziomek,
kwiatów, książek, lecz ten dzionek
zdarza się jeden raz w roku,
więc szalejcie aż do zmroku!

Z wyrazami szacunku

- Be"

18 komentarzy:

Unknown pisze...

Młody poeta będzie :D

Bazylia pisze...

Już czekam na tomik poezji małegoBe :)

widget pisze...

Ze ile Be ma lat??? niesamowity jest!

Anonimowy pisze...

Jeśli kolejną laurkę Be zakończy "Kreślę się z rewerencją", to chyba poproszę o Jego rękę ;-)

zorka pisze...

:)))

ewa pisze...

"Z wyrazami szacunku" :))))
A poza tym, też piękna pesteczka !

Amelia pisze...

Widze, ze lekkie pioro po mamie odziedziczyl..;-)

halojakto pisze...

'szalejcie aż do zmroku' prognozuje zdrowe zapędy w wieku nastoletnim hahahah

zorka pisze...

Aga, nic mi nie mów. Mamy już kulę dyskotekową, migające lampki, Be marzy o kogucie na najbliższe urodziny. I nie jest to kogut - mąż kury.

halojakto pisze...

nie wiem skąd ten cmentarny ton w kontekście koguta. Martwiłabym się znacznie bardziej gdyby chciał koguta - męża kury. :)

zorka pisze...

Cmentarny?! Takie koguty migają w każdej szanującej się dyskotece i są do kupienia w media markt. :)

halojakto pisze...

tez właśnie, to jest zdrowy zakup, kogut mąz kury dawałby juz pole do interpretacji. A tak: ma być głośno i się błyskać, znaczy zdrowo. A na dyskoteki już mnie nie wpuszczają: daja ulotkę: Dancing w środy. :)

zorka pisze...

Aga, może to jest dirty dancing? :)

halojakto pisze...

Błagam Cię. Kiedys po szkoleniu w Ciechocinku poszłam na obiad, w połowie kotleta zagrzmiała orkiestra i podpłynął do mnie siedemdziesięcioletni młodzieniec i spytał ' czy mogę panią prosić?". W szoku i z dziobem pełnym buraczków spytałam 'o co', że może w czyms pomóc. Młodzieniec się obruszył" jak to o co? do tańca?'. Od tej pory zyję w lęku i jem szybko z obawy, że dancing znowu zaatakuje mnie znienacka.

zorka pisze...

Kotlet z buraczkami i orkiestrą w Ciechocinku... No proszę cię...

:D

halojakto pisze...

Tam sa fajfy, w każdej knajpie kochana. Małe be mogłoby pokochac Ciechocinek.

zorka pisze...

Be bywało na fajfach w Kołobrzegu z babcią.
Pełna szczęścia.

anKa pisze...

Ma chłopak talent, oj ma:)