Małe chore i na antybiotyku. Wczoraj, zgodnie z zaleceniem padre, spytaliśmy doktora, czy Be przy zapaleniu tchawicy (diagnozę, rzecz jasna, musimy mieć nieprzeciętną) może jeść słodycze. To było najważniejsze pytanie, jak się okazało.
- Może, ale w umiarze.
Nazajutrz Be osiąga wyżyny perswazji:
- Mogę umiarkowanie czegoś? Na przykład banana?
Albo jeszcze bardziej umiarkowanie Oreo?
4 komentarze:
:) oreo z instrukcją umiarkowanego zjadania :)
przy wszystkich infekcjach jest niewskazane jedzenie słodyczy bo bakterie żywią się właśnie cukrem, nie mówiąc już o większym ryzyku powikłań po antybiotyku w postaci grzybicy (grzyby jeszcze bardziej kochają cukier), niestety lekarze nie przejmują się tymi zależnościami
:-)
Ukłony dla Be.:-)
Ha ha ha
Umiarkowanie oreo. Genialnie podstępne, bystre dziecko. :D
Prześlij komentarz