26 wrz 2012

Umiarkowanie

Małe chore i na antybiotyku. Wczoraj, zgodnie z zaleceniem padre, spytaliśmy doktora, czy Be przy zapaleniu tchawicy (diagnozę, rzecz jasna, musimy mieć nieprzeciętną) może jeść słodycze. To było najważniejsze pytanie, jak się okazało.

- Może, ale w umiarze.

Nazajutrz Be osiąga wyżyny perswazji:

- Mogę umiarkowanie czegoś? Na przykład banana?
Albo jeszcze bardziej umiarkowanie Oreo?

4 komentarze:

ewa pisze...

:) oreo z instrukcją umiarkowanego zjadania :)

Anonimowy pisze...

przy wszystkich infekcjach jest niewskazane jedzenie słodyczy bo bakterie żywią się właśnie cukrem, nie mówiąc już o większym ryzyku powikłań po antybiotyku w postaci grzybicy (grzyby jeszcze bardziej kochają cukier), niestety lekarze nie przejmują się tymi zależnościami

anKa pisze...

:-)

Ukłony dla Be.:-)

Kropka pisze...

Ha ha ha
Umiarkowanie oreo. Genialnie podstępne, bystre dziecko. :D