4 gru 2012

Liścik

Między Heleną a Be nieustająca wymiana korespondencji na lekcjach. Małe zbiera sporo uwag właśnie z tego powodu. Upominam więc, apeluję, namawiam, szantażuję.
Wczoraj odebrałam Be ze szkoły wraz z kolejnym samolocikiem skonfiskowanym przez Panią. Wrzuciłam list do torby, zrobiłam groźną minę i ruszyliśmy w ciąg dalszy.
Dziś rano wygładzam kartkę i czytam:

"Hela! Listy jednak na przerwie, bo pani nie będzie zadowolona."

Jest postęp. Niejaki.

7 komentarzy:

anKa pisze...

Ta znajomość się kiedyś odbije... na nauczycielce:-)

Pozdrowienia dla Ciebie i Be. :-)

zorka pisze...

Dzięki, dzięki.

ps. Nauczycielka Be to mistrzostwo świata.

Kropka pisze...

Ha ha ha
Trzeba było dziecko pochwalić, no co Ty?! :D

Gohaa pisze...

Postęp jest postęp:)

Anonimowy pisze...

A ladnie to tak czytac cudze listy, he? ;-)

Amelia pisze...

I wilk syty i owca cala- jak dla mnie wielki postep;-)

KoDasia pisze...

Wszystkie nauczycielki nauczania początkowego zasługuja na ORDER!!! za cierpliwość i wytrzymałość psychiczną:)