Podczas dzisiejszego śniadania dowiedziałam się że:
- W uzębieniu dolnym mam nadal mleczaki. ("Wiesz, mamo, że na dole wciąż masz mleczaki? - Masz mleczaki, bo kształt nie taki!")
- Be żałuje, że na mieście nie ma żadnej Płatkarni (przecież ludzie lubią jeść płatki).
- Be zamierza otworzyć Płatkarnię.
- Be ma dziurę w spodniach od piżamy (prezentacja dziury następuje średnio co dwie minuty; dziura rośnie w oczach).
- To niesprawiedliwe, że Be musi złożyć kołdrę, przebrać się, umyć zęby.
- Be miało piękny sen: jeździło na koniku, trzymało go na gumce.
Konik zamienił się w jo-jo.
Dzień dobry!
5 komentarzy:
wygląda na to, że kawa to tak jakby...niepotrzebna:)
Płatkarnia? Co za genialny pomysł!:-))
Widzę sieć płatkarni w całej Europie :)
A w płatkarni Be, łyżki na gumkach jak jo-jo ;)))
ach płatkarnia, co to by było za miejsce!
podobno ostatnio w sieci sklepów dla biedaków pojawiły się płatki lion. coś dla samców alfa. ;)
Prześlij komentarz