Be dziś dał czadu. Nad wyraz.
5 minut temu, podczas akcji "karniaczek w pokoju", wręczono mi laurkę.
Interpunkcja i pisownia oryginalna:
Wierszyk pszepraszający dla Mamusi.
Przepraszam cię szczerze,
Mamo kochana,
pomimo, że psocę od samego rana.
Pszepraszam za wszystko,
co dzisiaj zrobiłem,
bo sam się w tej sprawie
ogromnie zmartwiłem.
Przepraszam za moje
złe zachowanie
(choć, prawde mówiąc dostał bym lanie),
bo chcę, byś szczęśliwa była od rana
Bardzo pszepraszam cię, mamo
kochana!
6 komentarzy:
słodkie:-)
Prawdziwy Miszcz:)
Ufam, iż Mama poddała się tak pięknie zrymowanemu słowu:)))
No pszeciesz ;)))
:))) Świadomość, samokrytyka, poświęcenie (to dostał bym lanie). A wszystko to byś była szczęśliwa. Od rana :))) Mamo kachana :)
toż to lepsze niż 50% literatury dziecięcej dostępnej w księgarniach!
podbudowuje to moją nadzieję, że dobrze wyposażonego w domu, to i szkoła nie zepsuje... (choć nic nie wiem o szkole Be i mam nadzieję, że nikogo nie obrażam)
ja ten wierszyk sobie przepisze i zapamietam dla potomnosci :D na prawde :D
Prześlij komentarz