1 sie 2012

Pszeprosin

Be dziś dał czadu. Nad wyraz.

5 minut temu, podczas akcji "karniaczek w pokoju", wręczono mi laurkę.
Interpunkcja i pisownia oryginalna:


Wierszyk pszepraszający dla Mamusi.

Przepraszam cię szczerze,
Mamo kochana,
pomimo, że psocę od samego rana.
Pszepraszam za wszystko,
co dzisiaj zrobiłem,
bo sam się w tej sprawie
ogromnie zmartwiłem.
Przepraszam za moje
złe zachowanie
(choć, prawde mówiąc dostał bym lanie),
bo chcę, byś szczęśliwa była od rana

Bardzo pszepraszam cię, mamo
kochana!

6 komentarzy:

anKa pisze...

słodkie:-)

Pani Modigliani pisze...

Prawdziwy Miszcz:)
Ufam, iż Mama poddała się tak pięknie zrymowanemu słowu:)))

zorka pisze...

No pszeciesz ;)))

ewa pisze...

:))) Świadomość, samokrytyka, poświęcenie (to dostał bym lanie). A wszystko to byś była szczęśliwa. Od rana :))) Mamo kachana :)

mama FiK pisze...

toż to lepsze niż 50% literatury dziecięcej dostępnej w księgarniach!
podbudowuje to moją nadzieję, że dobrze wyposażonego w domu, to i szkoła nie zepsuje... (choć nic nie wiem o szkole Be i mam nadzieję, że nikogo nie obrażam)

Duszyczka pisze...

ja ten wierszyk sobie przepisze i zapamietam dla potomnosci :D na prawde :D