Niedziela, urodziny babci, biały obrus i te sprawy.
Be postanawia zabawić towarzystwo dowcipami. Już się boję.
- Co to jest: przezroczyste i pachnie marchewką?
Stateczne głosy stołowe próbują się z tematem:
- Zupa?
- Nie!
- Miseczka?
- Nie!
- Kubeczek?
- Nie!
- ...?
- Nie wiecie?
Pierdzenie królika!!!
3 komentarze:
Zorko, bo hospicjowym blogu wiem, ze z ciebie silna baba, ale teraz wiem, kto ci ładuje te baterie.
PS. i wywal mnie stad, bo sama cos nie umiem wyjsc :P Kierunek zgubilam hehe
ryczę ze śmiechu, przy każdym poście ...:-)
Niesamowitego masz Synka !
m.
Ojej,jak mi się dowcip podoba.
Rozbawił mnie genialnie.
Czy mogę wykorzystać na jakiejś imprezie?
pozdrawiam ..ela
Prześlij komentarz