Ciepła noc, turecki księżyc, leżakujemy na pomoście.
Oblazł mnie patos wakacyjny:
-Wiesz, Be, jak byłam mała, to sobie zrobiłam takie ćwiczenie pamięci. Mocno postanowiłam, że zapamiętam jedną, konkretną chwilę. I się udało.
(tu ckliwa relacja z zapamiętanej chwili).
...Zobacz, jakie piękne morze, księżyc, ciepły wiatr. Chciałbyś to zapamiętać?
- No jasne. Ojacie! Patrz, patrz mamo! Gwiazdy! One się POSUWAJĄ!
Czar jakby prysł był.
- Co robią??? Nie słuchasz mnie - mówię z wyrzutem.
- No słucham. Ale gwiazdy się posuwają na niebie!
- Raczej SPADAJĄ.
- No może. Ale się spełni i zapamiętam.
3 komentarze:
Też bym zapamiętała, gdybym ujrzała że gwiazdy się posuwają.
:)))
Kosmiczne przeżycie, Inez.
Toż niezapomniana chwila stała się udziałem Be.:-)
Bosko!
Prześlij komentarz