Popadało. Be próbuje zainstalować się na tarasie.
Stolik mokry, krzesła mokre.
Małe bierze głęboki wdech i puszcza w przestrzeń tę oto refleksję:
- ...I w takich momentach właśnie żałuję, że nie mamy makiety. To znaczy ankiety. To znaczy markizy.
3 komentarze:
lubię tą wytrwałość Be. Ten wysiłek, by 'odpowiednie dać rzeczy słowo'.
Złoty Chłopak.
No, w końcu trzeba wiedzieć, jakiego słowa użyć :DDDDDDDD
Debeściak po prostu !!!
Prześlij komentarz