15 lip 2012

Makieta

Popadało. Be próbuje zainstalować się na tarasie.
Stolik mokry, krzesła mokre.

Małe bierze głęboki wdech i puszcza w przestrzeń tę oto refleksję:

- ...I w takich momentach właśnie żałuję, że nie mamy makiety. To znaczy ankiety. To znaczy markizy.

3 komentarze:

Mar pisze...

lubię tą wytrwałość Be. Ten wysiłek, by 'odpowiednie dać rzeczy słowo'.
Złoty Chłopak.

ewa pisze...

No, w końcu trzeba wiedzieć, jakiego słowa użyć :DDDDDDDD

Anonimowy pisze...

Debeściak po prostu !!!