15 lip 2012

Rękaw

Jemy pizzę. Be, umorusane od ucha do ucha, prosi o chusteczkę.
Chusteczka wręczona, jednak nadal w użyciu mankiet.

- Po to masz chusteczkę, żebyś nie wycierał się w rękaw - mówię.

- Nie wycieram się w rękaw, tylko w nos!

Wdech. Wydech. I do dziesieciu.

2 komentarze:

ewa pisze...

No, matka, nie widziałaś, że w nos ? :DDD

ewa pisze...

Zapomniałam dodać, że UWIELBIAM Be :)