20 lis 2012

Zdanie

Widelec Be snuje się po talerzu. Broda wsparta nadgarstkiem.

- Te ziemniaki są jakieś dziwne. Coś mi w nich nie pasuje.

- No co ty, smaczne są, z boczkiem, majerankiem, jedz.

Minuta ciszy. Rzadkość.
Po chwili, z wolna i uroczyście, Be wygłasza orędzie:

- Mamo, to nie jest PRL. Teraz już można przedstawiać swoje zdanie.


(Oto co się dzieje, gdy kupi się książkę o niewinnym tytule "Zielone pomarańcze czyli PRL dla dzieci")

7 komentarzy:

Unknown pisze...

MA chłopak rację :D

zorka pisze...

Mam tylko nadzieję, że w szkole tych mądrości nie zaprezentuje. Choć, z drugiej strony, panią ma nad wyraz wyrozumiałą. :)

Gohaa pisze...

Co racja, to racja:)

Ewa pisze...

jaki bystry :))))

anKa pisze...

Zapraszam do zabawy Liebster Avard Blog:-)

Nominacja na moim blogu:
inmyironicworld.blogspot.com

Pozdrawiam:-)

zorka pisze...

Dziękuję, odpisałam na Twoim blogu.

Kropka pisze...

Ups :D

I co mama na to? Szczena jej nie opadła? :D