12 lis 2012

Siury

Kulamy się w korku. Z letargu wybija mnie Be:

- Mamo, mam zadanie: powiedz kilka razy "siury".

- Co?

- No powiedz, a dowiesz się, jak ma na imię tata Jacka.


(Panie Rysiu, pozdrawiamy!)


8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Mialam kolege na studiach, Siry sie nazywal :-) ale nie mial na imie Rysiu :-(

mama FiK pisze...

nie mogę się doczekać tych zabaw językowych z moim synem! a przeczuwam, że mogą być podobne.

Pani Modigliani pisze...

siury, siury, siury:) a gdyby Be chciało donośniej zawołać tatę Jacka to polecam gromkie: chóry, chóry, chóry....:)

luxtorpeda pisze...

:)dołączam do pozdrowień. I nie znalam za moich czasow bylo: reksiu reksiu reksiu

Anonimowy pisze...

on bedzie kiedys kim wielkim przez duze W.pomnisz moje słowa:>

anKa pisze...

Boskieeee:-)
Be to ma pomysły!:)

Kropka pisze...

To wykombinował. :)
Nieźle!

Sylwia pisze...

Mój siedmiolatek każe mi non stop mówić szybko Rysiu żeby wyszło siurek. Potem rechocze jak żaba :)