25 lis 2012

M'ech

Spacerujemy wokół ulubionych dębów. Be wyraźnie z przodu, krzyczy więc na całe gardło:

- ALE DUŻO MECHU!!!

- Mchu - koryguję z automatu.

- CHU??? "WHO" TO JEST PO ANGIELSKU "KTO"!

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

:)

Amelia pisze...

Cudownie:-)

Anonimowy pisze...

:-)

-Zabiłem pięć ćmów!
-Ciem
-Kapciem

Kropka pisze...

Buhahahaha
Bystre stworzonko :D